Wybierz region

Wybierz miasto

    Agnieszka Mitręga razem z zespołem wywalczyła mistrzostwo Europy

    Autor: ŁUKASZ KLIMANIEC

    2002-09-05, Aktualizacja: 2004-12-18 00:16 źródło: Dziennik Zachodni

    Mistrzostwo Europy, jakie zdobyły juniorki w Zagrzebiu to ogromny sukces polskiej siatkówki. Zespół złożony w większości z zawodniczek Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Sosnowcu nie przegrał ani jednego meczu i pewnie ...

    Mistrzostwo Europy, jakie zdobyły juniorki w Zagrzebiu to ogromny sukces polskiej siatkówki. Zespół złożony w większości z zawodniczek Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Sosnowcu nie przegrał ani jednego meczu i pewnie sięgnął po tytuł, pierwszy w historii juniorskich występów. Jedną z zawodniczek, które świętowały sukces jest Agnieszka Mitręga mieszkająca w Kozakowicach Górnych, koło Ustronia. W przekazach prasowych mylnie podawano przy jej nazwisku klub Victoria Jaworzno. Tak naprawdę, Agnieszka jest wychowanką Victorii Cieszyn, klubu, który w 1999 r. zawiesił swoją działalność.

    Przygodę z siatkówką zaczęła w szkole podstawowej w Goleszowie. Zajęcia prowadził Andrzej Broda. Równocześnie interesowała się pchnięciem kulą.

    - Byłam nawet czwarta w województwie - mówi z uśmiechem. Miałam propozycje z Piasta Cieszyn, by startować w tej dyscyplinie, ale nie chciałam - dodaje. Szybko dostrzeżono jej talent siatkarski. Wysoka, (ma 186 cm wzrostu), ciemnowłosa zawodniczka, świetnie spisywała się na lewym skrzydle. Najpierw trenowała w sekcji młodziczek, ale już po trzech miesiącach zaproponowano jej zajęcia z pierwszym zespołem Victorii Cieszyn. Gdy drużyna nie dostała się do II ligi, klub zawiesił działalność.

    - Byłam wtedy w ósmej klasie. Zdecydowałam się trenować w BKS Stal, jeszcze za czasów państwa Leszczyńskich - wyjaśnia. Po roku spędzonym w Bielsku, Agnieszka wzięła udział w turnieju nadziei olimpijskich. Pojechała na obóz, gdzie wybierana była kadra kadetek i kadra do Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Agnieszka trafiła do SMS i do reprezentacji Polsk
    i.
    W tym roku znalazła się w dwunastce zawodniczek, które brały udział w mistrzostwach Europy.

    - Zaczęłyśmy przygotowania 9 lipca w Spale. Potem byliśmy na turnieju w niemieckim Ulm, gdzie zajęłyśmy siódme miejsce na osiem drużyn. Wszyscy uznali to za porażkę, tylko trener uważał, że wszystko idzie właściwą drogą - opowiada siatkarka. Mistrzostwa Europy potwierdziły, że trener kadry Andrzej Peć miał rację. Polki wygrywając wszystkie spotkania sięgnęły po złoto.

    - Najtrudniejszy był pierwszy mecz z Turcją. Trener obawiał się, bo nigdy nie grałyśmy z nimi. Z Holenderkami prowadziłyśmy 2-0, potem było 2-2, a w tie-breaku też dało się odrobić stratę i wygrałyśmy ten mecz - mówi Agnieszka Mitręga. Później była trudna przeprawa z Białorusią, gdzie Polki przegrywały 0-2, by wygrać 3-2. Jej zdaniem finał z Ukrainą był najłatwiejszym spotkaniem. Oprócz medali zawodniczki otrzymały niecodzienną nagrodę od trenera kadry, który prowadzi też zajęcia w SMS w Sosnowcu. Po wygraniu mistrzostw szkoleniowiec dał zawodniczkom wolne do 9 września.

    Agnieszka idzie teraz do trzeciej klasy liceum. Po maturze chciałaby rozpocząć studia dziennikarskie i zajmować się tematyką sportową. Nie myśli jednak o zerwaniu z siatkówką.

    - Chciałabym znaleźć się w kadrze Polski seniorek. A klub? Trener uważa, że wszystkie zawodniczki kończące szkołę otrzymują propozycje od różnych klubów. Życzyłabym sobie, by gra nie kolidowała ze studiami, no i by do domu nie było daleko - dodaje z śmiechem.
    Więcej na temat: 

    Sonda

    Czy uważasz, że właściciele i administratorzy budynków, ktorzy nie odśnieżaja chodników wzdłuż swoich posesji powinni płacić wysokie kary?

    • Zdecydowanie tak (69%)
    • Nie, chodniki to nie ich problem (23%)
    • Nie mam na ten temat zdania (7%)