Wybierz region

Wybierz miasto

    Kolejna porażka Unii

    Autor: (taj)

    2001-12-10, Aktualizacja: 2004-12-18 01:28 źródło: Dziennik Zachodni

    Unia Dwory Oświęcim doznała kolejnej porażki. Najpierw, jeszcze przed wyjazdem do Zwolenia na Puchar Kontynentalny, przegrała z wicemistrzem Polski, czyli katowickim GKS.

    Unia Dwory Oświęcim doznała kolejnej porażki. Najpierw, jeszcze przed wyjazdem do Zwolenia na Puchar Kontynentalny, przegrała z wicemistrzem Polski, czyli katowickim GKS. Później, po wymęczonym zwycięstwie z Podhalem, uległa Stoczniowcowi 1-0, a w ostatnim spotkaniu na swojej tafli przegrała z Zagłębiem Sosnowiec 5-4. Jedną z pięciu bramek gości strzelił 40-letni Andrzej Kotoński, legenda polskiego hokeja, najstarszy zawodnik ekstraklasy, długoletni napastnik i wychowanek oświęcimskiej Unii. Po bramce Kotońskiego w hali rozległy się gromkie oklaski. Kibice oświęcimskiej Unii doskonale bowiem pamiętają najlepsze lata popularnego ,Rączki", które spędził w rodzimym klubie.

    Pierwsza bramka padła już w 7 minucie, kiedy na ławce kar zasiadł Klisiak. Goście objęli prowadzenia po strzale Marcińczaka. Kilka minut później wyrównał Mariusz Puzio, a na 2-1 podwyższył w 11 min. Zamojski. W ten sposób oświęcimianie skutecznie wykorzystali podwójne osłabienie Zagłębia. W 26 min., po strzale Dariusza Puzio, goście ponownie doprowadzili do remisu, a w 30 min. Andrzej Kotoński zmienił rezultat na 2-3. Siedem minut później na 3-3 ponownie poprawił Zamojski po podaniu Laszkiewicza. A w 41 min. Klisiak wyprowadził miejscowych na prowadzenie. Kiedy wydawało się, że mecz rozstrzygnie się na korzyść miejscowych, do remisu doprowadził ponownie Dariusz Puzio, a dwie minuty później Morawiecki ustalił końcowy rezultat na 4-5.

    Z roku na rok sytuacja się powtarza. Po rozgrywkach pucharowych, oświęcimska Unia zawsze fatalnie wypada w rozgrywkach ligowych.

    Sonda

    Czy uważasz, że właściciele i administratorzy budynków, ktorzy nie odśnieżaja chodników wzdłuż swoich posesji powinni płacić wysokie kary?

    • Zdecydowanie tak (69%)
    • Nie, chodniki to nie ich problem (23%)
    • Nie mam na ten temat zdania (7%)