e-Temida zaczyna wydawać wyroki
Artur Jurkowski, współpr. TES
2010-01-04 23:31:19
,
Aktualizacja
2010-01-05 08:44:53
Ruszył pierwszy i jedyny e-sąd w Polsce. Ma rozstrzygać ok. 400 tys. spraw rocznie. Wczoraj w Lublinie została otworzona nowa placówka sądowa, która będzie zajmować się sprawami także ze Śląska.
- To milowy krok w polskim wymiarze sprawiedliwości - podkreślał Krzysztof Wojtaszek, prezes Sądu Okręgowego w Lublinie.
W nowym sądzie nie ma wokandy, papierowych akt sprawy, rozpraw z udziałem świadków. - Po raz pierwszy uruchamiamy sąd, który będzie procedował w systemie elektronicznym - tłumaczył Wojtaszek.
Co to oznacza? - Pozwala uzyskać orzeczenie bez wychodzenia z domu, za pomocą internetu - twierdzi Jacek Czaja, wiceminister sprawiedliwości.
W e-sądzie pozwy są wnoszone poprzez specjalną aplikację w internecie na stronie www.e-sad.gov.pl. W przypadku podmiotów gospodarczych do jego złożenia jest wymagany podpis elektroniczny. Zwykły obywatel takiego podpisu składać nie musi, wystarczy, że się zaloguje i poda swoje dane. Decyzja będzie wysyłana stronom też w formie elektronicznej.
- W czasie, gdy trwały uroczystości związane z otwarciem placówki do systemu zarejestrowało się ponad tysiąc użytkowników. Pierwszych pozwów spodziewamy się około 10 stycznia - zapowiedział Czaja.
Wstępne szacunki mówią, że w ciągu roku do sądu może być wnoszonych ok. 400 tysięcy pozwów. Będą tu trafiały sprawy z terenu całego kraju. Chodzi o pozwy rozpoznawane w tzw. trybie upominawczym, a więc te, które nie wymagają przeprowadzenia postępowania dowodowego. Dotyczy to np. niezapłaconych rachunków za telefon, prąd, czynsz.
- E-sąd w Lublinie powinien odciążyć nas od tradycyjnych pozwów, wnoszonych na papierze - mówi Jacek Sobczyński, prezes Sądu Rejonowego Katowice Wschód.
Czy tak będzie rzeczywiście, czas pokaże. Na pewno orzeczenie e-sądu nie będzie ostateczne. Jeśli pozwany nie zakwestionuje żądanej sumy czy w ogóle roszczenia, sprawa zostanie załatwiona przez Lublin drogą elektroniczną od początku do końca. Rozstrzygnięcie przesłane zostanie e-mailem. Jeśli jednak strona wniesie sprzeciw, a ma takie prawo, pozew zostanie przekazany również drogą elektroniczną z Lublina do właściwego sądu rejonowego, gdzie odbędzie się normalna rozprawa. Wówczas orzeczenie zostanie wydane jak dotychczas, na papierze.
- Od strony technicznej jesteśmy przygotowani do tej procedury - dodaje sędzia Sobczyński. - Żaden pozew jeszcze do nas nie trafił z Lublina, więc trudno powiedzieć, jak w praktyce zadziała ten system.
W nowej instytucji pracę znalazło 37 osób, w tym dwie na pół etatu.
strona: 1 z 1