Piątek, 19 Marca 2010 Imieniny: Józef, Bogdan, Marek Wyślij kartkę Zaloguj się | RSS


NaszeMiasto.pl >> Bielsko-Biała >> Wydarzenia >> Lokalne >> Strajk pielęgniarek na Podbeskidziu

Strajk pielęgniarek na Podbeskidziu

IAR

2010-02-08 09:38:33

O siódmej rano pielęgniarki pięciu podbeskidzkich szpitali rozpoczęły akcję protestacyjną. Wbrew pierwotnym planom, dziś nie odejdą jednak od łóżek pacjentów. Jak potoczy się akcja, zadecyduje zaplanowane na godzinę 14 w Bielsku-Białej spotkanie, które na prośbę sióstr zorganizował wicewojewoda śląski. 3 dni temu wicewojewoda Adam Matusiewicz spotkał się najpierw z dyrektorami szpitali, w których zapowiedziano protest, a potem z pielęgniarkami.
Czterech z pięciu szefów placówek uważa, że strajki są nielegalne. Nie zgadza się z tym przewodnicząca związku zawodowego pielęgniarek i położnych na Śląsku, Iwona Borchulska. Powiedziała ona, że jeśli dyrektorzy uważają protest za bezprawny, to powinni zawiadomić prokuraturę.

O nielegalności strajku przekonany jest na przykład dyrektor szpitala powiatowego w Żywcu, Antoni Juraszek. Jego zdaniem, strajk jest nielegalny, gdyż dyrekcja szpitala realizuje postanowienia porozumienia z pracownikami, dotyczące podwyżek płac. Dyrektor powiedział, że pielęgniarki powinny najpierw przedstawić żądania, a potem podejmować akcję protestacyjną.

Szpitale, w których pielęgniarki chcą odejść od łóżek pacjentów to: szpitale w wojewódzki i ogólny w Bielsku-Białej- oraz placówki w Międzybrodziu, Żywcu i Bystrej.
strona: 1 z 1
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij »

regulamin

Piguła w łóżku C.D. Piguła (gość)
2010-02-25 10:57

Albo przełączyć kanał w telewizorze!! O tym też słyszeliście? Więcej obiektywizmu! Doświadczyłam więcej takich sytuacji.

Piguła w łóżku? Piguła (gość)
2010-02-25 10:51

Jestem bardzo zaskoczona. A w którym szpitalu wojewódzkim? Może sprawdzimy? W życiu czegoś takiego nie widziałam!!! Ludzie opamiętajcie się!! Co do zarobków to jak wiadomo teraz pielęgniarki kończą studia wyższe, więc podnoszą kwalifikacje za włsne pieniądze bo takie są wymogi. Lata nauki za darmo? Coś musi być w zamian. W każdym zawodzie podnoszenie kwalifikacji wiąże się z awansem lub podwyżką. Taka kolej rzeczy. Nie wysyłajcie nas za granicę bo tylko idiota wykształci personel na uczelni państwowej dla innego kraju!! Na tym polega nasz problem. Jest dla nas sporo pracy za granicą bo kto by nie chciał fachowca nie ponosząc kosztów jego kształcenia? W wypowiedziach przytaczane są pojedyńcze sytuacje jakie mają miejsce w szpitalu. A ludzie w urzędach są milsi? A co z pacjentami którzy żądają? Ja nie jestem lokajem który lata na każdy dzwoneczek, bo w szpitalu ten dzwonek pełni określoną funkcję- ma pomóc w wykonywaniu czynności pielęgniarckich a nie spełniać zachcianki chodzących pacjentów, którzy dzwonią by nakryć im nogi. Każdy kij ma dwa końce!!

jaka praca taka płaca gość (gość)
2010-02-25 08:45

w nocy piguły nie zastaniesz na dyżurce możesz dzwonic jest w łóżku u lekarza tak było przez dwa tygodnie jak leżałem w wojewódzkim

jaka praca taka płaca obiektywna (gość)
2010-02-24 23:55

Wam pielęgniarkom chodzi tylko o pieniądze, o zarabianie - zarabia się w biznesie, a to jest budżetówka. Jak do szkoły pielęgniarskiej chodziłyście wiedziałyście, co Was czeka, z kim będziecie miały do czynienia, Czy ktoś wam obiecywał krocie, że to dobry interes, taka robota ?Na pewno NIE ! Nie do wiary, że głodujecie - jak wam nie wstyd tak mówić !

Do zbulwersowany piguła (gość)
2010-02-24 20:49

O jakich ludizach mowa? My pracujemy w szczególnych warunkach. Mam spore grono znajomych nie związanych z zawodem i proszę mi uwierzyć, że nie zliczę komentarzy typu: WIESZ CO? JA NAWET ZA WIĘKSZE PIENIĄDZE NIE ROBIŁBYM TEGO CO TY!! Proponuję umyć pacjenta, który zażywa kąpieli we własnym kale, lub też zajrzeć do sedesu po każdorazowej defekcji w celu ustalenia czy nie ma w niej niczego patologicznego. A może zaproponuję pacjenta w delirce, którego mają obezwładnić 2 kobiety dyżurujące. Proszę nie pisać o pacjentach w chorobie terminalnej, ponieważ tacy ludzie przeważnie umierają w samotności na naszych oddziałach i przy nas. Nawet gdy pacjent prosi aby dać mu możliwość umrzeć w domu, okazuje się że nikt go nie chce wziąść. Rodzina nie zgłasza się nawet po jego rzeczy. To prawda że system zdrowotny kuleje ale nie z powodu zaniedbań pielęgniarek. Nie rozumiem dlaczego pacjenci przez to cierpią, skoro nie odeszłyśmy od łóżek? My nadal pracujemy!!!

ZOBACZ KONIECZNIE

przewiń w lewo przewiń w prawo