Franciszek Dzida: AKF Klaps wspomina słynnego filmowca z Chybia [ZDJĘCIA]

Jego życie zainspirowało Krzysztofa Kieślowskiego do nakręcenia „Amatora” z Jerzym Stuhrem w roli głównej. Przez lata tworzył i rozwijał Amatorski Klub Filmowy „Klaps” zarażając filmową pasją innych. Rok po śmierci Franciszka Dzidy, filmowca, reżysera, plastyka i fotografa, w Chybiu wspominali go najbliżsi i przyjaciele.

W historii Chyba to jedna z najważniejszych postaci: człowiek wielkiego formatu, zjawisko, legenda za życia – mówi Rafał Cymorek, członek AKF Klaps i dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Chybiu. - Naszym zadaniem, jako AKF Klaps, jest utrwalić pamięć o Franciszku i jego dokonaniach, szczególnie wśród kolejnych pokoleń – zaznacza.

Stąd właśnie „Wspomnienie o Franku”. W piątkowy wieczór 10 października, dokładnie rok od śmierci słynnego filmowca z Chybia, w Galerii „Balkon”, salce AKF „Klaps” została wystawiona część zdjęć autorstwa Franciszka Dzidy, a goście mogli obejrzeć filmy dedykowane filmowcowi. Pierwszym była etiuda „Franciszkowi ku pamięci” autorstwa młodych członków AKF Klaps dokumentująca ostatnią drogę reżysera, drugim obraz autorstwa Wojciecha Szwieca z AKF Mikołów.

W spotkaniu wzięli udział rodzina, znajomi i przyjaciele Franciszka Dzidy oraz młodzi członkowie AKF Klaps.
- Ludzie w Chybiu pamiętają o Franku. Pracował z ludźmi w Cukrowni, pamiętają go jako kolegę, jako twórcę. Nie jest zapomniany. Jest nawet posadzone drzewko poświęcone jego pamięci – mówi Władysława Dzida, żona filmowca. – Był fajnym człowiekiem, takim normalnym - nie złośliwym czy wrednym. Ale właśnie takim, jakim każdy powinien być. Żył filmem i sztuką. To było jego – zaznacza.

Franciszek Dzida wraz z Józefem Orawcem i Kazimierzem Pudełko w czerwcu 1969 roku założyli w Chybiu Amatorski Klub Filmowy Klaps. Ich pasją było kręcenie filmów i etiud. W 1977 roku podczas Ogólnopolskiego Przeglądu Filmów Amatorskich w Krakowie Franciszka Dzidę poznał Krzysztof Kieślowski. Zainspirowany pasją filmowca-amatora z Chybia nakręcił dwa lata później film, „Amator” z Jerzym Stuhrem w roli głównej. 29 września 1979 roku premiera „Amatora” miała miejsce właśnie w Chybiu. Choć w Chybiu nikt nie widział kamer ani ekipy filmowej niemal każdy wiedział, że pierwowzór Filipa Mosza, głównego bohatera „Amatora” to właśnie Franek Dzida.
- Franek wierzył w misję sztuki w sposób niesamowity, niedzisiejszy wręcz – mówi Jan Dzida, brat Franciszka. - Sztuki szukał cale życie, już od dzieciństwa: poprzez plastykę, film, fotografię. Ciągle szukał wyrazu poprzez sztukę. Stawiał to na pierwszym miejscu – zaznacza.

Anna Zachurzok z AKF Klaps: - Można było od niego nauczyć się odwagi w wyrażaniu siebie. I pokory – przyznaje.
Wspomina, że początkowo, gdy działała w klubie pod Amfiteatrem, była konflikcie pokoleniowym z filmowcem. - Przychodził na nasze wydarzenia, twierdził, że to, co robimy, już było, podczas gdy nam wydawało się że odkrywany nowe światy. Irytował swoimi uwagami. Aż zaprosił mnie do pracy przy scenografii do swojego filmu. Okazało się, że to świetna przygoda – przyznaje.

Rafał Cymorek nie ukrywa, że „Wspomnienie o Franku” ma mieć charakter cykliczny, coroczny. Przy tej okazji będzie prezentowany dorobek filmowca z Chybia.
- Franciszek pokazywał, jak wiele w życiu znaczy pasja, a jednocześnie, jak wiele ta pasja kosztuje. Wymagał od wszystkich bardzo wiele, ale najwięcej od siebie - poświęcał całego siebie klubowi Klaps, zostawił w nas wszystkich pasję. A w młodych zaszczepił wrażliwość na sztukę – zaznacza.

Anna Zachurzok nie ukrywa, że w wielu niespodziewanych sytuacjach spotyka się z pytaniami: Czy Chybia, z którego pochodzi, to jest to Chybie od Franciszka Dzidy?
- Pan Franciszek był ucieleśnieniem Klapsu, tego wszyscy pewnie mu zazdrościmy. Ale AKF Klaps to on.

We wtorek 14 października w Galerii Akademickiej ATH w Bielsku-Białej zostanie otwarta wystawa prezentującą dorobek artystyczny Franciszka Dzidy, który był wieloletnim pracownikiem ATH. Poza twórczością Dzidy, zaprezentowane zostaną również filmy dokumentujące jego bogatą i pełną pasji działalność. Wystawa potrwa do końca listopada.

  • Dziennik Zachodni
Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować Nie działa? Spróbuj wyłączyć Adblock samodzielnie w ustawieniach.