RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Bielsko-Biała » Wydarzenia » 22 turystów utknęło na Babiej Górze. Akcja ratunkowa GOPR też na Baraniej [ZDJĘCIA]

22 turystów utknęło na Babiej Górze. Akcja ratunkowa GOPR też na Baraniej [ZDJĘCIA]

2012-01-21, Aktualizacja: 2012-01-23 08:22

Dziennik Zachodni KLM

22 turystów utknęło na Babiej Górze. GOPR-owcy dotarli już do dwóch zagubionych grup. Pomocy potrzebują także trzej Słowacy, którzy zgubili się w okolicy Baraniej Góry...
 
Zima na Babiej Górze
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
AKTUALIZACJA z 21.55:

Wszyscy turyści, którzy zabłądzili w rejonie Babiej Góry, zostali odnalezieni. Goprowcy ok. 21.35 dotarli do ostatniej grupy dwóch turystów – teraz na skuterach transportują ścigają ich z góry.

- Wraz z opiekunami trwają ustalenia, czy jakaś osoba nie odłączyła się od grupy – powiedział Szymon Wawrzuta, dyżurny ratownik Beskidzkiej Grupy GOPR.
Z kolei w rejonie Baraniej Góry w Beskidzie Śląskim goprowcy starają się dotrzeć do trójki turystów, którzy utknęli w śniegu.

– Ratownicy przedzierają się w ich kierunku na nartach turowych – informuje ratownik. Z turystami goprowcy mają telefoniczny kontakt. Wiedzą, gdzie są, ale z powodu ogromnej ilości śniegu dotarcie do nich jest utrudnione.


AKTUALIZACJA z 20.27:

Goprowcy dotarli do dwóch grup na Babiej Górze – pierwsza, która miała liczyć 20 osób, liczy tak naprawdę 13 osób. Wśród nich jest doświadczony przewodnik. Druga grupa to trzy osoby.
∨ Czytaj dalej
Turyści sprowadzani są w kierunku Markowych Szczawin.

Do pół godziny goprowcy powinni dotrzeć do dwójki turystów, którzy zgłosili się po pomoc – oni schodzą w kierunku Przełęczy Krowiarki.

Turyści są zmęczeni i przemarznięci, dlatego w miarę możliwości ratownicy będą ich zwozić na skuterach. Na Babiej Górze panują ekstremalne warunki, wieje silny wiatr, widoczność jest zerowa.

W dalszym ciągu trwa poszukiwanie trzech turystów, którzy zabłądzili w rejonie Baraniej Góry w Beskidzie Śląskim. Turyści ci są w kontakcie z goprowcami.



Informacja z godziny 19.00:

Pierwsza grupa to 20 osób z przewodnikiem. Druga to trzyosobowa wyprawa, a trzecia to dwójka turystów, która poprosiła o pomoc. W międzyczasie ratownicy dostali informacje od kolejnych trzech osób, których pogoda zaskoczyła pod szczytem Babiej Góry.

- Aktualnie prowadzimy więc trzy akcje ratunkowe - mówi Szymon Wawrzuta, ratownik dyżurny Beskidzkiej Grupy GOPR.

Goprowcy podkreślają, że warunki na Babiej Górze są bardzo trudne - wieje porywisty wiatr, a widoczność jest zerowa.

- Mamy zlokalizowanych turystów, wiemy gdzie są i kontaktujemy się z nimi. Prosimy ich, aby nigdzie już nie odchodzili - mówi dyżurny beskidzkiej Grupy GOPR.
Ratownicy jadą skuterami. Szacują, że do turystów dotrą najpóźniej do 45 minut.

Wkrótce więcej informacji w tej sprawie.

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

1 0
-

Komentarze (8)

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Jogo (gość) 2012-01-24 07:40

TO MOGLI BYĆ TYLKO CI ZE STOLICY SĄ TERAZ FERIE WARSZAWSKIE..........................

+3 / 0 odpowiedz

jot-ka (gość) 2012-01-23 18:16

Może napiszecie skąd pochodzą ci tak niedoświadczeni turyści,którzy tak potężnie skompromitowali się na Babiej Górze,nie wierzę że mogą pochodzić z Bielska.

+2 / 0 odpowiedz

strażak (gość) 2012-01-23 09:36

Gratuluję kolegom z GOPR udanych i szczęśliwie zakończonych akcji.Uznanie za profesjonalizm.
Pozdrowienia

+5 / 0 odpowiedz

kok (gość) 2012-01-22 20:12

Powinni zapłacić za akcję ratunkową to może następnym razem by się zastanowili czy w takie warunki wychodzić na szlak!!!

+8 / 0 odpowiedz

baca (gość) 2012-01-22 09:12

Trza bydzie placic ino nie wiem jeszcze za co.

+2 / -1 odpowiedz

ph (gość) 2012-01-21 22:00

Na to nie ma reguły. Na poczatku stycznia wycofywaliśmy się z okolic Tarnicy w Bieszczadach. Byliśmy super wyposażeni. Nawigacja GPS, rakiety śnieżny, sprzęt do biwakowania przy - 20 st, no i wieloletnie doświadczenie oraz kondycja. A górki no cóż. Banalne. Ty razem widoczność 50 metrów, jak weszliśmy na grań to tak dmuchnęło że minimalna prędkość wiatru nie spadała poniżej setki. Robiliśmy dwa kroki i się przewracaliśmy. W godzinę pokonaliśmy ze 100 metrów. Podjąłem decyzję o odwrocie pod osłoną lasu. No cóż. Góry..... Na pamiątkę pozostały każdemu z nas powyginane kijki.

w odpowiedzi do: Ja (pokaż komentarz)

+1 / 0 odpowiedz

lol (gość) 2012-01-21 21:43

nieźle...w wysokie góry idzie się rano bo jakby coś się stało to da się jeszcze jakoś wrócić...

+8 / 0 odpowiedz

Ja (gość) 2012-01-21 21:21

Jakieś ofermy tam poszły. Pewnie wyszli w południe, więc nie dziwne, że ich noc zastała!

+6 / 0 odpowiedz

Sonda

Czy Śląsk jest gotowy na autonomię?

Ogłoszenia nieruchomości

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców

  • Hostessa Rybnik,Wodzisław,Racibórz,Żory,Jastrzębie
    Agencja Metropolis zatrudni Hostessy/Promotorów na terenie Rybnika.Wymagania:książeczka sanepidowska,dyspozycyjność,uczciwość.CV proszę przesłać na poda...
  • Elektryk Sosnowiec
    Zatrudnię elektryków z doświadczeniem przy układaniu bednarki,odgromienia na płaskich dachach. Układaniu wlz w wykopach.
  • kasjer-sprzedawca Gliwice-Łabędy
    Poszukuję do pracy w sklepie ogólno-spożywczym, miłej, dyspozycyjnej uczciwej osoby. Gwarantuję pracę w miłym i zgranym zespole. Praca w systemie 3 zmia...