Bielsko-Biała: Wypadek na Żywieckiej [ZDJĘCIA]

W sobotę po godzinie 19:00 na skrzyżowaniu ulicy Żywieckiej z Bora-Komorowskiego miał miejsce groźnie wyglądający wypadek.

1/10
MAM
Najprawdopodobniej przyczyną wypadku była nadmierna prędkość kierowcy, który z dużą siłą uderzył w ogrodzenie. - To już chyba ósmy raz, jakiś samochód uderza w nasz płot. Wiele razy pisaliśmy do Miejskiego Zarządu Dróg z prośbą o jakieś barierki, ale póki co nie ma odzewu - mówi Katarzyna Jaźwińska i dodaje, że wcześniej samochody uderzały w ogrodzenie i tak wbite przodem się zatrzymywały. - Ten dzisiejszy wypadek był inny, a auto jest praktycznie do kasacji. Dobrze, że nikogo nie było wtedy na chodniku - mówi pani Katarzyna.

Najprawdopodobniejszą przyczyną wypadku była nadmierna prędkość. Kierowca jadący od strony Białej stracił panowanie nad samochodem, uderzył w wysepkę na środku jezdni, a następnie w ogrodzenie. - Słyszałyśmy w domu jeden wielki huk. Od razu było wiadomo, że wypadek - mówiła Katarzyna Jaźwiecka.
Kierowca został odwieziony do Szpitala Wojewódzkiego. Szczegóły wypadku bada policja.

MAM MAM
źródło: Dziennik Zachodni

Komentarze (18)

avatar
avatar
ajaja (gość) ja2

NIE TYLKO TAM W BUCZKOWICACH JEDNEJ NOCY,RAZ ZA RAZEM ZLAPALI TRZECH NAWALONYCH,PRZECIEZ WIADOMO ZE ZE SZCZYRKU W NOCY WRACAJA Z KNAJP....

avatar
ajaja (gość) obserwator

TO SAMO W BUCZKOWICACH,ZZA LUKU WYPADAJA SWIRY JADACE ZE SZCZYRKU,A TAM WASKO I PRZEJSCIE DLA PIESZYCH,NIE MA SZANS NA UCIECZKE,POLICJA NIC NIE ROBI W TYM KIERUNKU,MOZNA SOBIE DZWONIC DO U......SMIERCI,AZ DOJDZIE DO TRAGEDI,WTEDY TYDZIEN BEDZIE GLOSNO I NA TYM KONIEC...............

avatar
bielszczanin (gość) ja2

To "siedzenie na zderzaku" nazywa się potocznie "pressingiem" . W Niemczech surowo karane, u Nas często spotykane :-) Najczęściej takie zjawisko można zaobserwować u posiadaczy samochodów z "kratką" i kolorowymi napisami na drzwiach. Mowa o przedstawicielach handlowych, którzy zawsze ładnie ubrani i kulturalni w kontaktach biznesowych niekoniecznie kulturalnie zachowują się na drodze. Wspomagają się CB-radiami i czasami powiedzą kilka ciepłych słów do jadących przed Nimi. Zwyczajni użytkownicy dróg też nie są lepsi. Ostatnio bardzo modne jest podjeżdżanie z dużą prędkością na tył samochodu "ofiary" i nagłe wyhamowanie. U osób mniej doświadczonych może to spowodować nagłą panikę i utratę kontroli nad pojazdem... No ale cóż to tylko pressing, który statystyczny Kowalski uważa za coś normalnego "bo on mi tarasuje drogę" . Ostatnio została przeprowadzona akcja pt. "nie blokuj lewego pasa" . Policja karała tych którzy blokowali pas służący do wyprzedzania . Słusznie. Może dzięki temu nie będzie sytuacji zachęcających do pressingu ? ;-)

avatar
obserwator (gość)

Przez "Ciemnoskórych kretynów" miałem na myśli "kretyński" wyczyn ciemnoskórych mężczyzn (rozbicie samochodu w wyniku utraty panowania nad nim i spowodowania zagrożenia utraty zdrowia lub życia osób przypadkowych) a nie obrażanie kogoś kto ma inny kolor skóry ;-) brzydzę się rasizmem więc piszę sprostowanie do wcześniejszej wypowiedzi...

avatar
obserwator (gość)

5 lat temu (2006 rok) 2 ciemnoskórych kretynów rozwaliło wieczorem BMW na murku przy obecnym Carnauba na łagodnej. Policja nie przyjechała a gościom z BMW pomagał ochroniarz z jednej z firm ochroniarskich. Do gapiów ze strony ochroniarza poleciało pare słówek żeby się nie przypatrywali, żeby szli do domu :D Więc takie atrakcje nawet często się zdarzają przy tym skrzyżowaniu :D Opisywany wypadek miał miejsce w dzień więc służby zostały szybko wezwane. Dobrze, że nikt nie przechodził tamtędy. Takich kretynów tutaj w tym rejonie nie brakuje. Jednak nie ma kto egzekwować prawa bo w Bielsku....zmotywowanej Policji brak ! Patrząc na Czechów aż żal bo Ci na radiowozach mają napis "pomagać i chronić" a u nas za niedługo .....no właśnie...jaki napis będzie na polskich radiowozach ?? :-) . Czesi do mandatu jadą na sygnale i generalnie POLUJĄ na piratów. A Nasi "silni,zwarci,gotowi" z zasady. I jeszcze jedno: w Bielsku jest cudowne skrzyżowanie (Piłsudskiego-Legionów) na którym notorycznie dochodzi do jazdy na czerwonym świetle i co chwile dochodzi do groźnych wypadków. I ZNOWU NIKT NIC NIE ROBI !!!!! Ustawić kamere, radiowóz....ale po co :-) Denerwuje mnie jak słyszę narzekanie ludzi bo to Polska bo tutaj nic się nie robi. Jak nie zaczniemy pracy nad sobą to zawsze tak będzie. Nikogo nic nie obchodzi bo po co się narażać za należyte pieniądze (może przyzwyczajenie z okresu PRL czy się stoi czy się leży? )

avatar
AntiLux (gość)

No to teraz facet będzie miał niezłe numery! Takie drogie i skądinąd patrzeć, ekskluzywne auto na polskie warunki musi kosztować przy zakupie. Naprawy też są drogie. Zapewne gość klnie na czym świat stoi, bo koszty naprawy tak drogiego i dobrego samochodu zawsze są po prostu astronomicznie wielkie. Jakieś 200000 złotych w najlepszym wypadku.

avatar
MBB (gość) ja2

Potwierdzam! Jadąc po mieście 60 - 70 km/h można odnieść wrażenie, że jest się intruzem na drodze. Zaraz ktoś siedzi na zderzaku i po prostu widać, że już nie może wytrzymać w tym swoim złomie od Turka prosto z lawety...

Wybierz kategorię