Serce w gardle i ucisk w brzuchu, jakbym zdawała egzamin - to uczucie, które towarzyszyło Małgorzacie w drodze na finał naszej zabawy. Stres okazał się zupełnie niepotrzebny! Wszystko poszło jak z płatka. Bohaterka pozowała jak prawdziwa modelka, a uśmiech nie schodził jej z twarzy. Życzeniem Małgorzaty było po metamorfozie poczuć się bardziej kobieco. Mamy nadzieję, że się udało. - METAMORFOZY Z DZIENNIKIEM ZACHODNIM

METAMORFOZY Z DZIENNIKIEM ZACHODNIM - PRZEMIANA SIERPNIA

- Była to ciekawa przygoda, a poza tym tak się fajnie złożyło, że... egoistycznie, sama sobie, zrobiłam prezent na urodziny - zdradziła nam na pożegnanie. Urodziny wypadają jutro. Drodzy Czytelnicy, możecie wierzyć albo nie, ale niczego nie planowaliśmy specjalnie. Po prostu idealnie zgrały się terminy.

Zmiany są widoczne gołym okiem. Największa to oczywiście fryzura, dzięki której Małgorzata wyraźnie pojaśniała i... odmłodniała. Metamorfoza jest stuprocentowa, bo odważyła się ściąć swoje długie włosy. Do tego doszedł nowy, jaśniejszy kolor. - Mój partner Grzegorz trochę żałuje dawnego rozczochrańca, ale powoli się przyzwyczaja - śmieje się nasza Czytelniczka.

Druga poważna zmiana to nowy sposób ubierania się zaproponowany przez stylistkę. W finale zabawy Małgorzata zapewniła nas, że chciałaby "kupić" go na stałe.

- W mojej szafie dominowały do tej pory czernie i szarości, no, może poza latem, kiedy robiło się nieco weselej. Unikałam żywych kolorów, nawet szary traktowałam jako kolor rezerwowy. Teraz chcę odważniej spojrzeć na swoją szafę. Chcę za radą stylistki przełamać opór do dopasowanych spodni i łączyć je z butami na obcasie. Mam ochotę pobawić się kolorami. Chcę nadać moim stylizacjom charakteru - deklaruje Małgorzata.

Swoje zrobiła też dieta, choć... nasza bohaterka okazała się twardym przeciwnikiem. Waga schodziła uparcie - mimo ścisłego stosowania się do rad dietetyków, Małgosia zrzuciła tylko 3 kilogramy. Zadziało się za to bardzo pozytywnie, jeśli chodzi o centymetry w obwodach. Wyraźnie ubyło ich w pasie, biodrach i udach. A o to przecież nam, kobietom chodzi najbardziej! Pomogła właściwie skomponowana dieta złożona z pięciu posiłków dziennie.

- Najtrudniej było mi odrzucić domowe nawyki przyrządzania potraw. A także używanie soli; bez niej każda, nawet najzwyklejsza potrawa miała nowy, inny smak. Ale wystarczyło kilka dni, żeby się przyzwyczaić. Najbardziej cieszę się jednak, że wygrałam z kawą. Kiedyś dochodziłam do 3-4 kubków dziennie. A dziś jest to jedna filiżanka, z dodatkiem mleka, wypijana na dzień dobry. Cieszę się, że wygrałam tę walkę - mówi z uśmiechem Małgorzata.

Finalistka metamorfozy jest siemianowiczanką. Ale... czego się nie robi z fantazji i miłości! W sierpniu minął rok, jak przeniosła się do Szczyrku, gdzie mieszka jej partner. Wszystko byłoby cudownie, gdyby nie praca w Katowicach, do której musi codziennie dojeżdżać blisko 1,5-2 godziny dziennie. Od poniedziałku do piątku wstaje rano o godz. 3.50. Wraca do domu około 17.30. Późną jesienią i zimą to już prawie noc!

O metamorfozie, poza partnerem, wiedziała jej szefowa w pracy i najbliższa rodzina. A że zachodzących zmian nie dało się utrzymać w tajemnicy, czuła od czasu do czasu ciekawskie spojrzenia znajomych.

- Któregoś dnia jeden z kolegów w pracy zapytał: "Czy coś się dzieje?" "Oj, dzieje się, dzieje" - odpowiedziałam pół żartem, pół serio. Mam nadzieję, że nie będą pukali się w czoło, jak się dowiedzą. Każda inna reakcja będzie w porządku - śmiała się w finale zabawy Małgorzata.

Na zdjęciach Małgorzata pozuje w strojach z jesiennej kolekcji Tatuum. Buty: salon Venezia.

Monika Szmatloch, stylistka fryzur, manager w salonie HAIRCOCCON Akademia Polskich Stylistów, szkoleniowiec marki Paul Mitchell



Pani Gosia bardzo wcześnie wstaje do pracy, więc najważniejsze, żeby włosy były łatwe do ułożenia. Ponieważ naturalnie mocno się puszą i falują, zdecydowałam zastosować wygładzanie keratynowe, dzięki czemu włosy pozostaną gładkie i ujarzmione przez trzy miesiące. Kolor rozjaśniłam, nakładając odcień naturalnego ciemnego blondu, co rozświetliło twarz pani Gosi i odjęło jej co najmniej kilka lat.

Całość dopełniło lekko asymetryczne cięcie odsłaniające piękną, długą szyję, łatwe w układaniu i wygodne, a zarazem bardzo eleganckie w formie. Zaleciliśmy również domową pielęgnację linią Awapuhi marki Paul Mitchell, która zadba o odpowiednie nawilżenie włosów, wzmocni ich strukturę i pozwoli długo cieszyć się kolorem włosów.

dr Anna Deda i mgr Anna Machnik, kosmetolożki w Klinice Body Care Clinic



Zaserwowałyśmy pani Małgorzacie zabieg z użyciem fali radiowej w połączeniu z kwasem migdałowym oraz zabieg mezoterapii igłowej. Zabiegi z wykorzystaniem wysokich częstotliwości fal radiowych (RF) opierają się na wywołaniu efektu termicznego w tkance. W czasie zabiegu rozgrzewamy głębsze partie skóry, co skutkuje ponownym napięciem włókien kolagenowych oraz stymulacją fibroblastów do tworzenia nowego kolagenu i elastyny.

Wytworzenie ciepła w tkankach powoduje dodatkowo rozszerzenie naczyń krwionośnych, przez co poprawia się odżywienie i utlenienie skóry, a także jej metabolizm. W efekcie skóra jest bardziej jędrna, a zmarszczki ulegają spłyceniu.

Mezoterapia igłowa to jedna z najstarszych i najskuteczniejszych metod wprowadzania substancji aktywnych (kwas hialuronowy, aminokwasy, peptydy i inne), omijając przy tym barierę naskórkową, przez którą nie przenika większość kosmetyków. Już sam proces nakłuwania wpływa korzystnie na przebudowę skóry. Śródskórne wstrzyknięcia substancji aktywnych poprawiają mikrokrążenie w tkance podskórnej, zwiększając metabolizm komórek.

MiG Brafittingowy Salon z Bielizną w Katowicach



Małgosia przyszła do nas, jak większość klientek, które odwiedzają nas po raz pierwszy, ze źle dopasowanym biustonoszem. My pomogliśmy jej odnaleźć ten idealny. A przy okazji poradziliśmy, w jaki sposób ma kupować sobie biustonosze w przyszłości. Nasz salon powstał z myślą o kobietach, które nie tylko szukają pięknej i zmysłowej bielizny, ale #przede wszystkim potrzebują bielizny idealnie dopasowanej.

Bielizny, która podkreśli ich atuty i ukryje mankamenty, zadba o kondycję i zdrowie piersi. Oferuje bieliznę brytyjskich i polskich marek, w rozmiarach już od 60 cm pod biustem, miseczek od A do M oraz zawsze bezpłatną usługę brafittingową. W asortymencie znajdziecie bieliznę codzienną, sportową, korygującą, ślubną oraz dla mam karmiących. Zaufaj specjalistom.

Katarzyna Chmiel, dietetyczka z Natur House w Katowicach



Dzięki kontroli i stałej opiece dietetyka oraz przestrzeganiu zaleceń żywieniowych przez panią Małgosię udało się jej redukować wagę o ok. 0,5 kg tygodniowo, co mieści się w granicach zdrowego chudnięcia. W przypadku naszej pacjentki najważniejsze było jednak co innego. Waga spadała opornie, za to centymetry w obwodach ciała, szczególnie bioder, znikały błyskawicznie.

Dodatkowo nasz dietetyk pomógł pani Małgosi pozbyć się złych nawyków żywieniowych, m.in. picia zbyt dużej ilości kawy i sięgania po słone przekąski. W konsekwencji pacjentce udało się zredukować nagromadzone płyny metaboliczne w organizmie. Mam nadzieję, że zasady zdrowego żywienia, które u nas poznała, będą procentować na stałe.

Katarzyna Zatwarnicka, stylistka firmy Color Sens



Nowa fryzura Małgosi doskonale podkreśliła jej piękne niebieskie oczy i smukłą, długą szyję. Ponieważ zazwyczaj Gosia nosi ubrania w ciemnych kolorach, poprosiła , żebym zaproponowała jej coś bardziej wyrazistego. Skupiłyśmy się na eksponowaniu górnej partii sylwetki, a wesołe, jasne kolory doskonale współgrały z jej typem urody. Sukienki, spodnie o prostych nogawkach, bez wyraźnych przetarć, wesołe dodatki w stylu naszyjnika z arbuzów i kolor zamiast dotychczasowych brązów i czerni - to moje propozycje dla Małgorzaty.

Katarzyna Haber, wizażystka z firmy Yves Rocher



U pani Małgosi postawiłam na makijaż dzienny. To rodzaj make-upu, którego zadaniem jest wydobycie naturalnego piękna kobiety. Ma podkreślać wszystkie walory naszej urody i retuszować ewentualne jej niedoskonałości, pozostając zarazem niezauważonym.

Pani Małgosia jest posiadaczką pięknych szaroniebieskich oczu, więc podkreśliłam je cieniami w stalowo-szarym kolorze. Aby ukryć niedoskonałości cery - użyłam podkładu, kości policzkowe musnęłam delikatnie bronzerem, a usta podkreśliłam pomadką w intensywnym kolorze maliny, tak żeby dodać całości "pazura". Mam nadzieję, że się udało!


Rozmaitości

Komentarze (4)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

krawiec sukni nie na dzwony (gość)

Najwieksza metamorfoze przeszedł Begowski w Grodzka,tylko dzwonki ponoc zostały i sie sukienka zle uklada.

czytelnik ale już nie wasz! "dzienniku sosnowiecki" (gość)

METAMORFOZĘ to przeszedł "DZ" gdy wyniósł się z Katowic do "sosnowsi" a jaką??? to widać po niektórych artykułach na temat Katowic.