Agonia szpitala przesunięta na kwiecień? Apel ponad podziałami w sprawie Szpitala Pediatrycznego w Bielsku-Białej

Łukasz Klimaniec
Łukasz Klimaniec
Przed budynkiem bielskiego pediatryka w poniedziałek 15 lutego politycy i samorządowcy wspólnie, ponad podziałami, apelowali do rządzących o zmianę decyzji w sprawie finansowania pediatrii w Polsce Łukasz Klimaniec
Parlamentarzyści różnych ugrupowań, prezydent Bielska-Białej, bielscy radni oraz burmistrzowie Czechowic-Dziedzic i Wilamowic podczas wspólnej konferencji przed Szpitalem Pediatrycznym w Bielsku-Białej zaapelowali do premiera Mateusza Morawieckiego i ministra zdrowia Adama Niedzielskiego o wycofanie wprowadzonych nieoczekiwanie zmian w finansowaniu szpitali pediatrycznych. To pokłosie dramatycznej sytuacji finansowej, w jakiej - z powodu tych zmian - znalazł się bielski pediatryk.

Sytuacja szpitala nie zmieniła się od zeszłego tygodnia - przyznała w poniedziałek 15 lutego Magda Fritz, rzeczniczka starostwa powiatowego w Bielsku-Białej. Z powodu wprowadzonych nieoczekiwanie 1 lutego 2021 r. zmian Szpital Pediatryczny w Bielsku-Białej ma mieć płacone z NFZ za faktycznie wykonane świadczenia.

Ponieważ z powodu pandemii Covid-19 pacjentów jest znacznie mniej, placówki nie stać teraz na wypłaty dla personelu oraz bieżącą działalność. Wprawdzie minister zdrowia wprowadził zmiany w rozporządzeniu i dał możliwości szpitalom ubiegania się o zaliczkę w NFZ, próba złożenia wniosku przez bielski szpital zakończyła się fiaskiem, bo system NFZ nie był przystosowany do tego.

- Taka możliwość pojawiła się dopiero w piątek i dopiero wtedy taki wniosek został złożony. Pracownicy dostali wypłaty już po terminie, ale tylko dlatego, że Powiat Bielski w trybie pilnym uruchomił pożyczkę w wysokości 1 miliona złotych dla szpitala. Jeśli ministerstwo nie wycofa się z wprowadzonych zmian w sposobie finansowania, to jest to tak naprawdę przesunięcie agonii tego szpitala z lutego na kwiecień - oceniła rzeczniczka bielskiego starostwa

.

Katarzyna Czauderna p.o. dyrektora szpitala podkreśliła, że placówka robi co może, by odnaleźć się w nowej rzeczywistości, ale nie jest to łatwe.

- Staramy się zapewnić przede wszystkim bezpieczeństwo pacjentów. Personel jest w większości zaszczepiony. Robimy co w naszej mocy i zachęcamy rodziców małych pacjentów, by nie odwlekali wizyt. Póki co, rodzice jeśli nie muszą, nie przyjeżdżają do szpitala. Pojawiają się z dziećmi tylko w nagłych wypadkach – wyjaśniła.

Przyznała, że w miniony piątek szpital złożył wniosek do NFZ o zaliczkę. Zaznaczyła, że taką zaliczkę szpital może pobierać przez trzy miesiące. – Zaliczka, jak sama nazwa wskazuje, jest do rozliczenia – do odrobienia tych świadczeń lub do oddania. A mówiąc szczerze, po tym kwartale nie sądzimy, że liczba pacjentów na tyle wzrośnie, by odrobić zaległości za miesiąc styczeń. Są rzeczy, na które nie mamy wpływu – stwierdziła Czauderna.

W poniedziałek 15 lutego przed budynkiem Szpitala Pediatrycznego w Bielsku-Białej parlamentarzyści różnych ugrupowań (Koalicji Obywatelskiej - Agnieszka Gorgoń-Komor, Mirosław Suchoń, Mirosława Nykiel; Lewicy - Przemysław Koperski), prezydent Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski, bielscy radni (Urszula Szabla, Rafał Ryplewicz, Dariusz Michasiów) oraz burmistrzowie Czechowic-Dziedzic (Marian Błachut) i Wilamowic (Marian Trela) podczas wspólnej konferencji przed Szpitalem Pediatrycznym w Bielsku-Białej zaapelowali do premiera Mateusza Morawieckiego i ministra zdrowia Adama Niedzielskiego o wycofanie wprowadzonych nieoczekiwanie zmian w finansowaniu szpitali pediatrycznych.

Prezydent Klimaszewski przypomniał, że samorządy domagały się wprowadzenia rozwiązania umożliwiającego zapłatę za konkretną ilość wykonanych usług, ale nikt nie sądził, że taka zmiana zostanie wprowadzona w najmniej oczekiwanej chwili, gdy cała służba zdrowia koncentruje się na walce z pandemią.

- Nie można w trakcie pandemii proponować rozwiązań, które być może docelowo są dobre, ale w tej sytuacji przypominają odcięcie prądu. W trakcie wojny nie robi się zmian systemowych, bo kończy się to tak, jak w tym przypadku – wskazał na sytuację bielskiego pediatryka.

Przyznał, że przed tygodniem wraz ze starostą bielskim Andrzejem Płonką uczestniczył w obradach komisji wspólnej rządu i samorządu terytorialnego. – Wydawało się, że spotkaliśmy się ze zrozumieniem. Być może się uda. Ale jak będzie, zobaczymy. Aparat państwowy zawsze potrzebuje czasu, by wprowadzić pewne rzeczy w życie – stwierdził.

Poseł Lewicy Przemysław Koperski przypomniał, że gdy był radnym powiatowym, a w 1999 r. powiat bielski przejmował Szpital Pediatryczny w Bielsku-Białej, to sytuacja finansowa szpitala była bardzo trudna.

- Nie zmieniało się to przez ostatnie 20 lat. Cały czas sytuacja była trudna niezależnie od tego, czy rządziła prawica, platforma czy lewica. Ale nigdy nie było takiej sytuacji, jak teraz - nigdy ten szpital nie stał przed widmem likwidacji – ocenił.

Poseł Koperski stwierdził, że sytuacja powiatów w Polsce jest dziś trudna i stawianie Powiatu Bielskiego przed scenariuszem dopłaty 10 mln zł do szpitala jest złym pomysłem.

- Dziś wszyscy powinniśmy walczyć o to, by minister Niedzielski przestał zachowywać się jak cwaniak, który ratuje sytuację NFZ kosztem naszych dzieci, tylko zaczął zachowywać się w sposób odpowiedzialny, by zapewnić środki finansowe do ratowania najmniejszych pacjentów – zaznaczył Koperski.

O problemach bielskiego szpitala głośno zrobiło się po konferencji starosty bielskiego Andrzeja Płonki, jaka miała miejsce 9 lutego w bielskim starostwie.

– To gwóźdź do trumny dla pediatrii nie tylko w Bielsku-Białej, ale w całym kraju. Naszym zdaniem wprowadzanie tego teraz, kiedy jesteśmy w trakcie pandemii Covid-19 i pacjentów jest dużo mniej niż zwykle, doprowadzi to do całkowitej utraty płynności tych placówek, a w konsekwencji do ich likwidacji – mówił we wtorek 9 lutego starosta bielski Andrzej Płonka na konferencji prasowej poświęconej trudnej sytuacji szpitala.

Do sytuacji bielskiego pediatryka odniósł się Stanisław Szwed, wiceminister Rodziny i Polityki Społecznej, który 12 lutego zamieścił na swoim facebookowym profilu wpis na ten temat.

- Szpital Pediatryczny w Bielsku-Białej ma w 100% zapewnione środki finansowe na dalsze funkcjonowanie na dotychczasowych zasadach. Mali pacjenci i ich rodzice oraz pracownicy szpitala są w pełni bezpieczni! Zdumiewa że posłowie opozycji i niektórzy przedstawiciele samorządów lokalnych wykorzystują los małych pacjentów do żenującej walki politycznej! - napisał (pisownia oryginalna) zamieszczając do tego zdjęcie informacji o podpisanej 9 lutego przez ministra zdrowia nowelizacji rozporządzenia w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń zdrowotnych.

W starostwie powiatowym w Bielsku-Białej mają na temat tej nowelizacji inne zdanie. - Ta zmiana obejmuje pierwszy kwartał 2021 r. Co ona zmienia? W praktyce to przesunięcie agonii naszego szpitala w czasie - na kwiecień. No, chyba że Ministerstwo Zdrowia gwarantuje, że do tego czasu pandemia COVID-19 skończy się, a szpitale będą mogły działać tak jak w czasie przed koronawirusem - skomentował starosta Andrzej Płonka.

Potraumatyczny wzrost po pandemii. O co chodzi?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie