Bezduszne jak parkomat

Mirosław Łukaszuk
Kierowca taksówki Maciej Grzybowski musiał płacić za postój, gdy podjechał
pod ZUS przy ul. Krasińskiego z niepełnosprawną pasażerką i wysiadł,
aby ją odprowadzić do wejścia.
Kierowca taksówki Maciej Grzybowski musiał płacić za postój, gdy podjechał pod ZUS przy ul. Krasińskiego z niepełnosprawną pasażerką i wysiadł, aby ją odprowadzić do wejścia.
Dawniej można było bez problemu zatrzymać się na chwilę, teraz w centrum Bielska 5 minut postoju jest warte tyle, ile pół godziny. - Parkingowych nie interesuje, że zatrzymujemy się tylko na chwilę, na prośbę pasażera - ...

Dawniej można było bez problemu zatrzymać się na chwilę, teraz w centrum Bielska 5 minut postoju jest warte tyle, ile pół godziny. - Parkingowych nie interesuje, że zatrzymujemy się tylko na chwilę, na prośbę pasażera - żalą się bielscy taksówkarze.

Po rocznej przerwie przed dwoma tygodniami do bielskiego centrum powróciły strefy płatnego postoju. Zmieniły się jednak zasady: płaci się nie kartą w parkomacie, lecz gotówką u parkingowych, które podchodzą do samochodu zajmującego miejsce przy krawężniku. Nie można też już zapłacić za 6 minut postoju, jak dawniej, tylko co najmniej za pół godziny. Kosztuje to 1 zł.

- Gdy wysadzam pasażera, któremu trzeba pomóc, nie zajmuje mi to pół godziny, tylko kilka minut. A od razu pojawia się parkingowa i mówi, że albo płacę, albo odjeżdżam - żali się bielski kierowca taksówki Roman Budzioch. Podjechał kilka dni temu na ul.

Sixta po klienta, który telefonicznie zamówił kurs. Ledwo się zatrzymał, a już parkingowa podeszła z bloczkiem. Nie chciała słuchać wyjaśnień, że czeka na klienta.

- Dawniej straż miejska do takich sytuacji podchodziła ze zrozumieniem i nie stwarzała problemów - mówi z kolei Jan Byrdy, taksówkarz. On z kolei do specjalistycznej przychodni zdrowia przywiózł starszą pasażerkę. Od lekarza miała odebrać wypisaną już receptę. - Całość trwała nie dłużej, niż 4 minuty. Ale musiałem ustawić się w niedozwolonym miejscu, bo z pustego postoju przegoniła mnie parkingowa - dodaje.

- Nawet dla osób niepełnosprawnych nie robi się wyjątku - opowiada Maciej Grzybowski, taksówkarz. Parkingowa kazała mu płacić za postój, gdy podjechał pod ZUS przy ul. Krasińskiego z niepełnosprawną pasażerką i wysiadł, aby ją odprowadzić do wejścia. Gdy wrócił do auta, parkingowa już na niego czekała.

- Przecież nie parkujemy samochodem, aby iść na zakupy, czy spacer. Jesteśmy w pracy, czekamy na pasażerów - uważa Grzybowski. - Parkingowe mówią nam, żeby obciążyć klientów rachunkiem za postój. Ale przecież pasażerowie też mają prawo do zatrzymania się na chwilę - skarżą się taksówkarze.

Gigant inwestuje w Niepołomicach

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie