Cyfrowy sygnał TV wciąż w sferze planów

Wanda Then
Marian Kastelik od 12 lat walczy o lepszy odbiór telewizji w Beskidach.
Marian Kastelik od 12 lat walczy o lepszy odbiór telewizji w Beskidach. fot. Łukasz Gardas.
Zgodnie z pierwotnymi założeniami emisja cyfrowa w rejonie Podbeskidzia miała rozpocząć się 30 września ubiegłego roku, a w przypadku braku możliwości technicznych, nie później niż 31 marca tego roku. Niestety, rozpoczęcie drugiego etapu cyfryzacji opóźnia się.

Na razie cyfrowe emisje sygnału naziemnej telewizji cyfrowej z przekaźnika na Skrzycznem mają charakter eksperymentalny i odbywają się na kanale TV nr 38 z użyciem nieaktualnego standardu kodowania obrazu MPEG-2.

Od lat o cyfrową emisję właściwego sygnału walczy Marian Kastelik, szef Stowarzyszenia Media i Administracja dla Podbeskidzia, działającego w Żywcu. Ze względu na ukształtowanie terenu nie sprawdzają się przekaźniki naziemne telewizji analogowej. Cyfrówka jest więc w Beskidach niezbędna.

- Już dawno mogliśmy korzystać z systemu kodowania obrazu MPEG-4. Tymczasem wciąż słyszymy, że na Skrzycznem nie ma możliwości technicznych. To bzdura. Każdy "multiplex" uchuchomiony na tym nadajniku będzie działał. Ma moc, która wystarcza dla 8 milionów mieszkańców, wystarczy jej nie tylko dla całego województwa śląskiego, ale i dla Krakowa, Opola i jeszcze dalej. To nie sprawa częstotliwości czy możliwości, ale złej woli - twierdzi Kastelik.

Jak nas zapewnił kilka dni temu Piotr Dziubak, rzecznik prasowy Urzędu Komunikacji Elektronicznej, jest szansa, że sytuacja się poprawi.

- TP Emitel tłumaczył dotychczas, że nie ma podpisanej stosownej umowy z TVP i nie ma możliwości uzyskania finansowania przejścia z MPEG-2 na MPEG-4. Jednakże niedawne rozstrzygnięcie przetargu na tzw. technicznego operatora trzeciego multipleksu (MUX3) otwiera możliwości współpracy pomiędzy TVP a TP Emitel w sprawie emisji programów telewizji publicznej na Podbeskidziu we właściwym formacie technicznym tj. MPEG-4 - uspokaja rzecznik UKE.

Na razie w testowym systemie można odbierać cztery programy na jednym kanale (TVP 1, TVP 2, TVP Info i TVP Sport). Do wejścia w system nadawania naziemnego, ale w cyfrowej jakości przygotowują się nadawcy programów komerycjnych. Jak poinformował nas Piotr Dziubak, w rejonie Podbeskidzia emisja mogłaby rozpocząć się po 30 września tego roku.

- Ze Skrzycznego miało wystartować w sumie 7 programów tzw. pierwszego multipleksu, ale nie ruszyły, choć są możliwości techniczne. Kanał 62 jest wolny i dosłownie "leżakuje" od 2 lat. Dlaczego więc z tego nie skorzystać i nie umożliwić mieszkańcom Podbeskidzia szerszej oferty programowej - zastanawia się Marian Kastelik

Nie dziwi się też, że mieszkańcy są zdezorientowani i zupełnie się w tym gubią. Kupują telewizory przystosowane do emisji testowej i gdy ruszy w końcu ta właściwa, ich sprzęt okaże się bezużyteczny.

Wiele wskazuje na to, że w sprawie wykorzystania możliwości przekaźnika na Skrzycznem coś się dzieje. Kilka dni temu Piotr Siemieniec generalny dyrektor TP Emitel poinformował Kastelika o zmierzających do podpisania umowy rozmowach z TP. Na razie emisję prowadzi Emitel, a koszty pokrywa TP, co jest podstawowym powodem nieporozumień.

To już oficjalne. Będzie czternasta emerytura

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie