Czerwony szlak na Równicę. Poznaj niezwykłą historię tego miejsca. Tutaj spotykali się prześladowani ewangelicy. ZDJĘCIA z wędrówki

Mateusz Czajka
Mateusz Czajka
Czerwony szlak na Równicę z Ustronia - miejsce spotkań ewangelików podczas prześladowań
Czerwony szlak na Równicę z Ustronia - miejsce spotkań ewangelików podczas prześladowań MCZ
Jest takie miejsce na stoku Równicy, gdzie za czasów Habsburgów spotykali się prześladowani ewangelicy. „Są historie mówiące nawet o tym, że zdarzały się przypadki przenoszenia Biblii w chlebie” – mówi ewangelicki proboszcz z Ustronia. "Leśny kościół" pozwalał wiernym spotykać się oraz dzielić się wiarą. Znajduje się tuż obok czerwonego szlaku na Równicę.

Czerwony szlak z Ustronia na Równicę

Czerwony szlak biegnący z Ustronia na Równicę to początkowy fragment Wielkiego Szlaku Beskidzkiego. Jak wspomina przewodnik beskidzki Barbara Zygmańska, to najdłuższy szlak polskich gór. Biegnie przez niemal 500 kilometrów aż do Wołosatego w Bieszczadach.

Choć szlak, który zaczyna przy Dworcu PKP, nie jest długi, to jednak momentami czekają nas strome kamieniste podejścia. Problem może się pojawić np. podczas deszczu.

— Trasa liczy w całości około 4 km długości, a na trasie z Ustronia do Gościńca Równica pokonuje się przewyższenie 411 m. Polecam ją wytrawnym turystom, dysponującym odpowiednim górskim obuwiem. Przejście tego odcinka szlaku może zająć od 1,5 do 2 godz. - mówi Barbara Zygmańska.

Zejść (a także wejść) z Równicy możemy idąc dalszą częścią czerwonego szlaku oraz korzystając z drogi asfaltowej. Ulica pozwala także wjechać na szczyt np. osobom niepełnosprawnym. Na górze znajdziemy m.in. byłe Schronisko PTTK oraz wspaniałe widoki. Na Równicy możemy skorzystać ze sklepów z pamiątkami, bazy gastronomicznej i noclegowej, parku linowego itp.

Co nas czeka po drodze?

Na początku szlaku mijamy m.in. Śląskie Centrum Reumatologii. Idziemy nieco przez miasto i osiedle domków, a następnie wchodzimy w las. W lesie czekają nas wysokie i majestatyczne buki.

— Szlak opuszcza asfaltową dróżkę i pnie się w górę stromą i błotnistą drogą wzdłuż potoku Gościeradłowiec a potem wprost w górę bukowym lasem aż do zabytkowego leśnego ołtarza, obok którego jest ławka, a spod ziemi tryska źródełko – opowiada przewodniczka.

Wspomniany leśny ołtarz opowiada trudną historię ustrońskich ewangelików. Wiele ludzi tu mieszkających do serca przyjęło hasła reformacji. Dziś w Ustroniu znajduje się jedna z największych parafii ewangelickich w kraju (ok. 3600 wiernych) Za panowania katolickich Habsburgów na tym terenie protestanci przez pewien czas byli prześladowani.

Leśny kościół – czyli gdzie modlili się ewangelicy w czasach prześladowań

— Zamknięto wszystkie kościoły ewangelickie, zakazano zgromadzeń w domach i na placach. Kary pieniężne, konfiskata mienia a nawet w skrajnych przypadkach – śmierć. - opowiada proboszcz parafii ewangelickiej w Ustroniu ks. Dariusz Lerch.

Dodaje, że ewangelicy spotykali się po Ustrońskich lasach, aby wczytywać się w Boże Słowo, śpiewać, modlić się, wzmacniać się nawzajem tworząc wspólnotę. Jedno z takich miejsc znajdziemy przy czerwonym szlaku. Płyta zamontowana w kamieniu informuje, że protestanci spotykali się tam w latach 1654-1709. Wierni musieli uciekać się do forteli, aby „przemycać” Pismo Święte, śpiewniki itp. Na starym kamieniu widzimy wyryte symbole chrześcijańskie – krzyż, kielich i inne.

— Są historie mówiące nawet o tym, że zdarzały się przypadki przenoszenia Biblii w chlebie. W tym celu zabezpieczano księgę płótnem, wkładano do ciasta i wypiekano. Po przyniesieniu na miejsce, takie jak to w którym jesteśmy, Biblia czy śpiewnik był ukrywany w znanym tylko właścicielowi, bezpiecznym i zabezpieczonym przed deszczem miejscu. Kto wie, ile jeszcze takich ksiąg skrywa zbocze Równicy… – mówi ks. Dariusz Lerch.

Według niego „leśne kościoły” są świadectwem „wiary, determinacji i odwagi” ustrońskich ewangelików. Mimo tego, że parafianie od setek lat już nie muszą spotykać się tam na modlitwę, to nabożeństwa „przy Kamieniu” dalej się odbywają. Raz w roku w dniu, kiedy przypada katolicka Uroczystość Bożego Ciała, ewangelicy przychodzą tam na nabożeństwo.

— Co roku uczestniczy w nim w zależności od pogody od kilkuset do nawet kilu tysięcy ludzi. Rana dot. historii tego miejsca już dawno została zabliźniona ale nie chcemy by pamięć o determinacji i odwadze naszych przodków była zapomniana. – dodaje proboszcz z Ustronia.

Nie przeocz

Zobacz także

Musisz to wiedzieć

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup najtaniej

Fitbit

Fitbit Sense Beżowy

799,00 zł

kup najtaniej

Haylou

Haylou LS02 Czarny

127,99 zł

kup najtaniej

Garmin

GARMIN Fenix 7S Srebrno-szary (100253901)

2 619,00 zł

kup najtaniej

Hama

Hama Fit Watch 6900 czarny GPS (178607)

229,00 zł
Materiały promocyjne partnera

Nocna bitwa nad Dnieprem. Batalion Terror stoczył bój z Rosjanami

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na bielskobiala.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie