Czy siatkarki BKS zagrają w Lidze Mistrzyń?

Mariusz Hujdus
Na razie nie wiadomo gdzie siatkarki BKS Stali Bielsko-Biała będą rozgrywały  fot. zygmunt wieczorek
Na razie nie wiadomo gdzie siatkarki BKS Stali Bielsko-Biała będą rozgrywały fot. zygmunt wieczorek
Po raz kolejny rozpętała się burza wokół meczów siatkarskiej Ligi Mistrzyń w Bielsku–Białej. Europejska Federacja Siatkówki nie chce zgodzić się na mecze w Szczyrku.

Po raz kolejny rozpętała się burza wokół meczów siatkarskiej Ligi Mistrzyń w Bielsku–Białej. Europejska Federacja Siatkówki nie chce zgodzić się na mecze w Szczyrku.
Działacze bielskiego klubu, domyślając się, że ich hala nie spełnia wymogów, zaproponowali alternatywnie rozgrywanie swoich spotkań na nowoczesnej hali COS w Szczyrku. Tymczasem w poniedziałkowe popołudnie do siedziby klubu wpłynęło pismo, w którym Europejska Federacja Siatkówki CEV informuje, że odrzuca możliwość grania w Szczyrku, bowiem hala ta nie spełnia wymogów.

- Działacze CEV najwyraźniej się pomylili. Po prostu zobaczyli różne zdjęcia, a że nie znają polskich miejscowości, stwierdzili, że to hala w Bielsku, która rzeczywiście nie nadaje się do rozgrywek europejskich. Mam nadzieję, że to nieporozumienie wkrótce zostanie wyjaśnione - mówi Marta Alf, odpowiedzialna za rozgrywki europejskie w PZPS. W piśmie do BKS napisano, że hala znana jest Holenderce Riet Ooms, wiceprezydent CEV, bo była na niej kilka lat temu. Problem tkwi jednak w tym, że hala w Szczyrku istnieje od półtora roku.

Jak udało nam się ustalić, między wiceprezydent CEV a działaczami BKS już wcześniej miały miejsce animozje.- W 1995 roku organizowaliśmy w Bielsku kwalifikacje do mistrzostw Europy, odwiedziła nas pani prezydent. Mieliśmy z nią masę problemów. Czepiała się dosłownie wszystkiego. A to, że hala jet zbyt ciasna, to znów, że parking mieści zbyt mało samochodów. Cały czas podchodziła do naszego klubu niechętnie - wspomina dyrektor Bortliczek.

BKS wysłał już do CEV stosowne pismo informujące o prawdopodobnej pomyłce. Jednak ani w Bielsku, ani w PZPS nie są pewni pozytywnego rozpatrzenia. - Pod koniec sierpnia w Pile odbędą się zawody Grand Prix. Będą na nich przedstawiciele CEV. Jeżeli pismo zostanie odrzucone, PZPS zabierze delegację CEV do Szczyrku, by na miejscu pokazać, że hala w Szczyrku spełnia warunki - zapewnia Marta Alf.
Co będzie gdy CEV pozostanie nieugięty? - Wycofamy drużynę siatkarek z Ligi Mistrzyń. Nie wyobrażam sobie, żebyśmy rozgrywali mecze np. w Spodku. Na nasz mecz może przyjść maksymalnie 2 tysiące kibiców, na tej wielkiej widowni nie byłoby ich nawet widać. Poza tym klubu nie stać na wynajem takiego obiektu kilka razy. Zatem w takim wypadku z pewnością zrezygnowalibyśmy z udziału w tych rozgrywkach - mówi stanowczo dyrektor klubu Ryszard Bortliczek. Naciski, by przenieść mecze LM z dala od Bielska, są całkiem możliwe. CEV zmuszał już np. jeden z tureckich klubów do gry w hali oddalonej o...400 km.

Wycofanie się klubu z tych rozgrywek może mieć jednak katastrofalne konsekwencje. - Jeżeli klub wycofuje się bez podania przyczyny, automatycznie jest karany wysoką karą finansową. Nie wiem, jak byłoby w tym przypadku, bo wycofanie klubu podyktowane byłoby wyższą koniecznością. Z pewnością rozpoczęłaby się wielka dyskusja na ten temat. Dla klubu z takimi aspiracjami, jak BKS, groźniejszy od sankcji finansowych, mógłby okazać się przepis mówiący o tym, że drużyna która wycofała się z europejskich pucharów, jest z nich wykluczona na 3 lata. Wówczas nawet po zdobyciu mistrzostwa Polski, siatkarki BKS nie mogłyby występować w europejskich rozgrywkach - wyjaśnia Alf.

Pierwsze mecze Ligi Mistrzyń są zaplanowane na początek grudnia.

KOMENTARZ:
Zamieszanie wokół miejsca rozgrywania spotkań LM przez siatkarki BKS Stal Bielsko–Biała, coraz bardziej przypomina niedawną gorączkę związaną z licencjami dla klubów piłkarskich. Chociaż większość klubów pierwotnie nie spełniała warunków, ostatecznie otrzymała certyfikaty pozwalające na grę. Wypada wierzyć, że Europejska Federacja Siatkówki będzie wyrozumiała, przynajmniej tak jak rodzimy PZPN. Gdyby bowiem bielskim siatkarkom przyszło rozgrywać spotkania "u siebie" poza Beskidami, wynajęte hale z pewnością świeciłyby pustkami. Dla przypomnienia - rekord frekwencji bielskich kibiców na meczu wyjazdowym wynosi 16 (słownie: szesnaście) osób. Tyle osób obejrzało finałowy mecz o mistrzostwo Polski z Danterem w Poznaniu.
Celem CEV jest podobno podniesienie poziomu i uatrakcyjnienie rozgrywek dla kibiców. Kibice BKS Stal Bielsko–Biała mieszkają jednak na Podbeskidziu.. I to dla nich swój poziom chcą podnosić zawodniczki.

UEFA przygotowała ściągę dla komentatorów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie