Defibrylatory w Bielsku-Białej. Dziesięć urządzeń ratujących życie jest w różnych częściach miasta

Łukasz Klimaniec
Łukasz Klimaniec
Defibrylatory w Bielsku-Białej to nowoczesne i łatwe w użyciu urządzenia. Opatrzone są prostymi, graficznymi wskazówkami, wydają także wskazówki głosowe Jacek Kachel/Wydział Prasowy UMBB
Dziesięć defibrylatorów zostało zainstalowanych w różnych częściach Bielska-Białej m.in. na placu Wojska Polskiego, Rynku i dworcu PKP. To efekt interpelacji lekarki kardiolog Agnieszki Gorgoń-Komor, byłej radnej Bielska-Białej, a obecnie senator RP.

Defibrylator to urządzenie medyczne, które impulsami prądu o odpowiednio dużej energii oddziałuje na mięsień sercowy umożliwiając mu powrót do normalnej pracy. Właściwe użycie defibrylatora potrafi uratować życie osobie, u której doszło do nagłego zatrzymania krążenia.

Agnieszka Gorgoń-Komor, lekarka kardiolog, była radna Rady Miejskiej, a obecnie senator RP przypomina, że jeśli defibrylator zostanie zastosowany odpowiednio szybko, wówczas pacjent może wyjść bez szwanku z zatrzymania krążenia, a więc bez deficytu neurologicznego i uszczerbku na zdrowiu. Ale jeśli taka pomoc jest odwlekana, szanse pacjenta maleją.

To właśnie Gorgoń-Komor, jako radna Bielska-Białej apelowała o dostęp do takich urządzeń w mieście - w 2016 r. interpelowała o utworzenie aktualnej mapy lokalizacji defibrylatorów w mieście, następnie postulowała o instalację defibrylatora w Ratuszu, a w marcu 2019 r. zwracała się z propozycją umieszczenia tych urządzeń w autobusach MZK.

– Kiedy byłam radną, zgłosiłam interpelację dotyczącą umieszczenia defibrylatora w Urzędzie Miejskim w Bielsku-Białej. I to urządzenie zostało wykorzystane. Pan ochroniarz, który go użył, uratował ludzkie życie. Ten człowiek wyszedł z tego bez szwanku – przypomina lekarka.

W efekcie jej starań na terenie Bielska-Białej zostało zamontowanych dziesięć defibrylatorów. Koszt tej inwestycji to ok. 150 tys. zł. Pierwszy defibrylator znalazł się na placu Wojska Polskiego.

Lokalizacje defibrylatorów w Bielsku-Białej

  • plac Wojska Polskiego
  • lotnisko w Aleksandrowicach
  • szalet na Bulwarach Straceńskich
  • Rynek
  • skatepark na Błoniach
  • dworzec PKP
  • Bielskie Centrum Kultury
  • Dom Kultury w Hałcnowie
  • siedziba Ochotniczej Straży Pożarnej w Straconce
  • przystanek autobusowy przy hotelu Prezydent

Jak podkreślają bielscy urzędnicy, defibrylatory zamontowane w różnych częściach miasta to bardzo nowoczesne i łatwe w użyciu urządzenia. Opatrzone są prostymi, graficznymi wskazówkami, dzięki którym nawet osoby bez przeszkolenia będą wiedziały, jak nimi się posłużyć.

Urządzenia wydają także wskazówki głosowe i - co najważniejsze - są połączone systemem informatycznym z pogotowiem ratunkowym i Strażą Miejską. Dzięki temu w chwili wyjęcia urządzenia z osłony służby ratunkowe dostają sygnał, że ktoś potrzebuje pomocy.

- To, że te defibrylatory będą w miejscach publicznych i będą sprzężone z pogotowiem ratunkowym i pomocą doraźną, jest sprawą najważniejszą. Myślę, że bielszczanie zasługują na to, żeby być bezpiecznymi w przestrzeni publicznej, zanim dotrze do nich wykwalifikowana pomoc - podkreśla Agnieszka Gorgoń-Komor.

Adam Ruśniak, zastępca prezydenta Bielska-Białej obecny podczas umieszczania pierwszego defibrylatora na placu Wojska Polskiego zwrócił uwagę, że to urządzenie jest bardzo pomocne w momencie ratowania życia.

- Umówmy się, że to ogromny stres dla osoby udzielającej pomocy. Nawet dla nas, a przecież jesteśmy przeszkoleni, bo uczą nas, jak wykonywać akcję reanimacyjną. Jednak zdenerwowanie może powodować, że zapomnimy o pewnych elementach i kolejności wykonywania czynności. A to urządzenie myśli za nas - w kolejnych krokach informuje o tym, w jaki sposób należy prowadzić akcję reanimacyjną – wyliczał.

Warto dodać, że defibrylatory dzięki łączności umożliwiają personelowi ratowniczemu pełny obraz każdego zdarzenia - w efekcie jeszcze przed przybyciem na miejsce, ratownicy będą już znać szczegóły dotyczące wykonanych wstrząsów, aktualny zapis EKG pacjenta itd.

Jak skorzystać z defibrylatora?

Należy otworzyć pokrywę aparatu i odsłonić klatkę piersiową pacjenta, a następnie pociągnąć za czerwony uchwyt i założyć elektrody na klatce piersiowej pacjenta. Badania dowodzą, że jeżeli w ciągu 3-5 minut od upadku lub przed przybyciem ekipy ratunkowej użyjemy defibrylatora, to szansa na przeżycie osoby poszkodowanej może wzrosnąć nawet do 70 procent.

Polska szczepionka prawie gotowa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie