Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Do niedzieli trwa Tydzień Ewangelizacyjny

WOJCIECH TRZCIONKA
W kościele jest rutyna, a pod namiotem można pośpiewać, potańczyć, poklaskać. Jest weselej, a obecność Boga czuje się jeszcze bardziej - tłumaczy 19-letnia Katarzyna Wiencek z Jasienicy, która od niedzieli codziennie ...

W kościele jest rutyna, a pod namiotem można pośpiewać, potańczyć, poklaskać. Jest weselej, a obecność Boga czuje się jeszcze bardziej - tłumaczy 19-letnia Katarzyna Wiencek z Jasienicy, która od niedzieli codziennie przyjeżdża do Dzięgielowa na Tydzień Ewangelizacyjny.

Tegoroczne spotkanie luteran z całej Polski odbywa się już po raz 53. Pod wielkim namiotem młodzi ludzie z całej Polski modlą się, bawią na warsztatach muzyki gospel, słuchają wykładów i poznają nowych przyjaciół. - Po pobycie w Dzięgielowie jestem na cały rok naładowana pozytywną energią - przekonuje 20-letnia Beata Zipser z Międzyrzecza, która na ewangelizację przyjechała po raz szósty.

Pierwszy Tydzień Ewangelizacyjny odbył się w starym baraku w Bytomiu-Miechowicach. Wzięło w nim udział 50 osób. Teraz pod namiot do Dzięgielowa koło Goleszowa przyjeżdża dziennie 2 tys. wiernych (800 mieszka na stałe na polach namiotowych i w okolicznych gospodarstwach). Ewangelizacja stała się największym spotkaniem luteran w tej części Europy. Choć organizuje ją kościół ewangelicko-augsburski, impreza przyciąga również wiernych innych religii chrześcijańskich.

- Ludzie znajdują w Dzięgielowie to, czego nie mają w kościele: jeszcze większą bliskość Boga. Tu widzą, że Jezus żyje i jest zainteresowany każdym z nas - przekonuje Leszek Czyż, który w wieku 16 lat właśnie w Dzięgielowie uwierzył w istnienie Boga. Wiara sprawiła, że został księdzem. Od 1994 roku jest dyrektorem Tygodnia Ewangelizacyjnego.
Dla Kasi z Jasienicy to już piąta ewangelizacja. - Zawsze mnie przyciąga ta niesamowita atmosfera. Można do woli wielbić Boga i nie trzeba się tego wstydzić. Bo dzisiaj tak niestety jest, że młodzi ludzie śmieją się z tych, którzy chcą się w wakacje modlić. Mówią, że to strata czasu. Jestem innego zdania - przekonuje 19-latka.

Ks. Leszek Czyż tłumaczy, że w Dzięgielowie nie można beznamiętnie przejść obok tego, co się usłyszy ze sceny. - Można być albo na tak, albo na nie. Ja już wybrałem Chrystusa i nie wyobrażam sobie roku bez ewangelizacji w Dzięgielowie - mówi dyrektor tygodnia.

od 7 lat
Wideo

Jak głosujemy w II turze wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na bielskobiala.naszemiasto.pl Nasze Miasto