Dziwadła na kółkach

TOMASZ WOLFF
Czterokołowce z Francji swój polski debiut zaliczyły na bielskich ulicach. fot. TOMASZ WOLFF
Czterokołowce z Francji swój polski debiut zaliczyły na bielskich ulicach. fot. TOMASZ WOLFF
Bielsko jest pierwszym miastem w Polsce, po którym jeżdżą czterokołowe motocykle, produkowane we Francji. Przynajmniej tak uważają Zbigniew Szuszkiewicz z jednego z salonów motoryzacyjnych w Bielsku i inżynier Wiesław ...

Bielsko jest pierwszym miastem w Polsce, po którym jeżdżą czterokołowe motocykle, produkowane we Francji. Przynajmniej tak uważają Zbigniew Szuszkiewicz z jednego z salonów motoryzacyjnych w Bielsku i inżynier Wiesław Wiatrak, który wiele lat temu skonstruował beskida, samochód na miarę XXI wieku. Niestety, nie wszedł on do masowej produkcji. Panowie właśnie sprowadzili na próbę trzy modele nietypowych motocykli. Ich zdaniem, przyszłość motoryzacji należy do takich niewielkich i ekonomicznych pojazdów. Patrząc na sprowadzone z Francji maszyny, inżynier Wiatrak nazywa je pieszczotliwie ,dziwadłami". Trudno stwierdzić, czy jest to jeszcze motocykl, czy już może samochód. Wszystko wskazuje na to, że kłopoty mieli także celnicy, bowiem zakwalifikowali pojazdy jako samochody.

- Odwołaliśmy się od tej decyzji, bo pojazdy są klasyfikowane jako motocykle czterokołowe. Taką mają homologację. Dopóki pojazdów nie zarejestrujemy jako motocykle, nie będziemy mogli ich sprzedawać - wyjaśnia Szuszkiewicz.

A zainteresowanie jest ogromne. Trzy secmy przyjechały na platformie TIR-a do Bielska w czwartek. Jeszcze tego samego dnia znaleźli się klienci, którzy chcieli kupić ,dziwadła" od ręki. Pojawili się nawet Włoch i Francuz, którzy także byli zainteresowani zakupem któregoś z modeli. Wiesław Wiatrak szacuje, że około 90 procent Polaków nie wie, iż samochody takie w ogóle poruszają się po świecie. - Chcemy uświadomić naszym rodakom, że coś takiego istnieje - dodaje z uśmiechem inżynier.

Czterokołowce są niezwykle popularne nie tylko w Europie, ale na całym świecie. Zdjęcia w motocyklach zrobili sobie prezydenci Stanów Zjednoczonych - Bill Clinton i Francji - Jacques Chirac. Do Polski motocykle dopiero przyjechały. Wiatrak wierzy, że i nad Wisłą zrobią ogromną karierę.

- Widzę perspektywę dla takich pojazdów. Przy ogromnym zatłoczeniu powinniśmy przerzucić się na pojazdy dwuosobowe, które będą zajmowały znacznie mniej miejsca na ulicy. W takim właśnie kierunku idą znane koncerny motoryzacyjne, jak mercedes i chrysler, chociaż to my mogliśmy być prekursorami w produkcji małych samochodów. Młodzi ludzie, bo głównie z myślą o nich są produkowane, mają szansę poruszania się znacznie bezpieczniejszymi pojazdami od skutera, czy klasycznego motocykla - wymienia zalety Wiatrak.
- Mogą rozpędzić się do 80 kilometrów na godzinę. Spalają około 3 litry benzyny na 100 kilometrów. Poza tym nie ma potrzeby wkładania kasku. Kierowcę obowiązuje prawo jazdy kategorii B1 - dodaje Szuszkiewicz.

Jak dowiedzieliśmy się w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Bielsku-Białej, posiadanie prawa jazdy kategorii B1 uprawnia do kierowania pojazdami 3 i 4-kołowymi, o masie całkowitej do 550 kilogramów. W mieście i okolicy nikt takim dokumentem nie może się jednak pochwalić, bowiem w historii ośrodka nie było jeszcze egzaminu na prawo jazdy tej kategorii.

Szuszkiewicz nie ustalił na razie ceny motocykla. Zdaniem Wiatraka, powinna zamknąć się w 20 tysiącach złotych. - Jeździ się bardzo dziwnie. Trzeba się przyzwyczaić - dodał pierwszy z mężczyzn.

Gigant inwestuje w Niepołomicach

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie