Klienci bez maseczek planują najazd na IKEA. Czy sklep może ich wyprosić? Przepisy są wadliwe – uważa rzecznik praw obywatelskich

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Po tym, jak celebryta Tomasz Karolak, został wyproszony z warszawskiego sklepu IKEA, bo próbował robić zakupy bez maseczki ochronnej i stanowczo odmówił jej założenia powołując się na „prawa konstytucyjne”, klienci skandynawskiej sieci zaczęli się skrzykiwać na „zakupy bez maski”. Założonym przez niejakiego… „Tomasza” wydarzeniem w samych tylko Jankach zainteresowanych jest 220 osób. Tymczasem organizacja zrzeszająca największe sieci handlowe w Polsce apeluje do rządu, by w trybie pilnym uchwalił jasne i precyzyjne przepisy nakazujące nosić maseczki w sklepach. Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar przyznał w poniedziałek, że obecne prawo jest wadliwe. Świadczy o tym choćby głośny już wyrok Sądu Rejonowego w Suwałkach, który na wniosek policji ukarał 100 zł grzywny ekspedientkę za to, że odmówiła sprzedaży towarów klientce bez maseczki.

FLESZ - Krótsza kwarantanna, eksperci chwalą decyzję

Zdaniem RPO, funkcjonujące obecnie przepisy zobowiązujące do noszenia maseczek w centrach handlowych i sklepach, na które powołuje się m.in. zarząd IKEA w Polsce, są wadliwe, ponieważ nie mają oparcia w żadnej ustawie. RPO wzywa rząd do reakcji, a jednocześnie próbuje ustalić, jak policjanci stosują te przepisy w praktyce, np. w razie wezwania do interwencji.

Adam Bodnar podkreśla, że choć sama idea noszenia maseczek jest słuszna, to sądy mogą odmawiać karania za brak zabezpieczenia ust i nosa. Nie ma bowiem legalnych podstaw do wymierzenia takich kar. Powoduje to chaos i liczne spory klientów z personelem sklepów, policja też nie do końca wie, jak się zachować w takich sytuacjach.

Obowiązek zakrywania twarzy i nosa wynika teraz z § 24 ust. 1 pkt 2d rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 sierpnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Przepis ten zastąpił uprzednio obowiązujące regulacje - z 19 czerwca oraz z 16 maja. Już do pierwszego z nich (z 16 maja) rzecznik miał fundamentalne zastrzeżenia, a przede wszystkim takie, że zostało wydane z przekroczeniem upoważnienia ustawowego. RPO wskazuje, że podstawą taką nie może być ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu chorób zakaźnych, na którą rząd się powołuje. Rząd nie zareagował jednak na apel RPO.

„Sierpniowe rozporządzenie znów zostało wydane bez podstawy ustawowej. A to musi mieć wpływ na to, jak policja może egzekwować obowiązek noszenia maseczek. Np. sąd w Kościanie odmówił wszczęcia postępowania w sprawie o nienoszenie maseczki właśnie z powodu wykroczenia przez Radę Ministrów poza delegację ustawową. Jest to co prawda orzeczenie jednostkowe, jednak jego szerokie nagłośnienie może mieć znaczenie dla kształtowania się dalszego orzecznictwa sądów powszechnych” – ostrzega RPO.

Zarówno wcześniejsze jak i obecne przepisy przewidują zwolnienie z obowiązku zakładania maseczek niektórych ludzi. Sierpniowe rozporządzenie zwalnia m.in. osoby, które nie mogą zakrywać ust lub nosa z powodu: całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, lub trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa.

Adam Bodnar podkreśla, że RPO "nie kwestionuje zasadności celowości wprowadzenia obowiązku zakrywania twarzy jako jednego z działań, które mogą ograniczyć rozprzestrzenianie się pandemii". Zauważa przy tym, że pojawiające się konflikty są spowodowane z jednej strony wadliwym sposobem wprowadzenia obowiązku zakrywania twarzy i nosa z drugiej zaś nieprecyzyjnością i częstymi zmianami przepisów.

Sieci handlowe: pilnie potrzebne jasne prawo mające oparcie w ustawie

Zdanie RPO podziela Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji, zrzeszająca największe sieci handlowe. Dlatego domaga się normy prawnej, która pozwoli nie obsłużyć klientów nienoszących masek ochronnych na terenie sklepów.

Jak wskazuje w komentarzu dla portalu wiadomoscihandlowe.pl Renata Juszkiewicz, prezes POHiD, obecnie nie ma prawa, które pozwalałoby personelowi sklepów nie obsługiwać klientów bez maseczek lub przyłbic. Uprawnień do egzekwowania obowiązku ich noszenia nie mają też służby ochroniarskie. - W naszej opinii nie jest zadanie dla detalistów, ale dla służb państwowych (policji, sanepidu), które powinny dokonywać regularnych kontroli w obiektach handlowych i ewentualnie upominać czy też karać osoby, które się do tego nakazu nie stosują. Uważamy też, że obywatele powinni dostać od władz państwowych wyraźny komunikat o konsekwencjach grożących im za łamanie prawa – mówi.

Zdaniem szefowej POHiD powinno powstać prawo do odmowy obsługi klienta bez maski, jak również prawo do niewpuszczania takich osób do sklepu. Jednocześnie zwraca uwagę, że w żadnym wypadku nie może to być obowiązek nałożony na sklepy. Sklepy nie są w stanie samodzielnie wyegzekwować od klientów noszenia masek i oczekują pomocy właściwych organów w przypadkach, gdy dojdzie do agresywnej reakcji ze strony klienta.

- Postulujemy usunięcie zapisu mówiącego, ze nie jest konieczne okazanie zaświadczenia o stanie zdrowia klienta. W takim przypadku prawo powinno nakazać osobom z problemami zdrowotnymi noszenie przyłbic – wskazuje Renata Juszkiewicz.

Jednocześnie prezes POHiD apeluje do rządu o wsparcie dla handlowców poprzez ogólnopolską kampanię komunikacyjną, podkreślającą społeczną odpowiedzialność obywateli za zdrowie i bezpieczeństwo oraz wyrozumiałość dla pracowników handlu. Wsparciem dla sklepów byłyby plakaty rządowe, do wydrukowania przez sklepy, informujące o podstawie prawnej.

- Branża handlowa dołożyła wszelkich starań, aby uchronić swoich pracowników i konsumentów przed zakażeniem COVID-19. Poniesione zostały nakłady finansowe na poziomie 350 mln zł. We wszystkich placówkach wdrożone zostały rygorystyczne procedury bezpieczeństwa – dodaje. I wskazuje, że „firmy zrzeszone w POHiD wielokrotnie apelowały do klientów o noszenie masek ochronnych na terenie sklepów. Zachowania niezdyscyplinowanych klientów sabotują podjęte przez sieci handlowe działania.”

Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji zrzesza 16 międzynarodowych sieci handlowych: Auchan, Biedronka, Carrefour, Castorama, Decathlon, E.Leclerc, Ikea, Jysk, Kaufland, Lidl, MediaMarktSaturn, Pepco, Schiever, Transgourmet, Tesco, Żabka.

Szturm bez maseczek na IKEA?

Tymczasem Wiadomości Handlowe informują o wydarzeniu, w ramach którego w Ikei w Jankach w piątek zbiorą się osoby, które mają robić zakupy bez masek. Uczestnicy wydarzenia chcą w ten sposób zaprotestować przeciwko polityce sieci, która nie wpuszcza do sklepów klientów bez maseczek.

Grupa „Zakupy wolnych ludzi w Ikea Janki” powstała, aby skrzyknąć w piątek o 19:30 niezadowolonych klientów, którzy chcą wybrać się na zakupy nie nosząc masek. „Dziś kilkakrotnie dotarła do mnie informacja, że Ikea bezprawnie wyprasza ludzi za brak maseczki” – napisał twórca wydarzenia i dodał, że „postanowił to sprawdzić i osobiście wybrać się na zakupy bez maski do Ikei” oraz zaprosić innych użytkowników portalu, aby mu towarzyszyli.

„Udowodnijmy tej firmie, że wypraszanie ze sklepu i odmowa sprzedaży zakupów ludziom bez masek jest otwartym łamaniem naszych konstytucyjnych praw. Przed zakupami wydrukujcie sobie dokumenty, które są w tym folderze. Mogą się Wam przydać w dochodzeniu swoich praw w tej lub innych podobnych sytuacjach” – kontynuuje pan Tomasz, który jest twórcą wydarzenia.

„Plan jest taki, żeby zebrać się w dużej grupie i razem pójść na drobne zakupy bez maseczek” – informuje pan Tomasz. I przedstawia takie warianty rozwoju sytuacji:
"1. Jeżeli ochrona nie będzie chciała nas wpuścić, to prosimy wezwanie kierownictwa.
2. Jeżeli sprzedawcy odmówią obsługi, to również prosimy o wezwanie kierownictwa.
3. Jeżeli kierownictwo odmawia, to po kolei dajemy do wypełnienia i podpisania kierownictwu to oświadczenie.
4. Jeżeli wzywają policję i policja przyjedzie, to powołujemy się na art. 231kk
5. Jeżeli w końcu nas wpuszczą, to sprawa się nagłośni da sygnał ludziom w innych miastach
6. Jeżeli nas nie wpuszczą, to możemy złożyć pozew zbiorowy z art. 135kw."

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Klienci bez maseczek planują najazd na IKEA. Czy sklep może ich wyprosić? Przepisy są wadliwe – uważa rzecznik praw obywatelskich - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3