Na przystankach MZK w Bielsku wkrótce nie będzie kiosków

Wanda Then
Dominika Bryś woli kupować bilety w kiosku, niż u kierowcy
Dominika Bryś woli kupować bilety w kiosku, niż u kierowcy Fot. Jacek Drost
Niebawem Bielsko-Biała stanie się ewenementem w skali kraju- na przystankach autobusowych nie będzie kiosków, w których będzie można kupić bilet. Kioski znikają bowiem jeden po drugim, władze miasta toczą spór z bielską fundacją, a cierpią na tym mieszkańcy i turyści.

Kilka lat temu na przystankach MZK było ponad 50 kiosków, w ubiegłym roku - 25, a teraz jest 16. Jesienią i one znikną.

- Próbowaliśmy zainteresować sprawą dyrektora MZK. Bezskutecznie. W czwartek spotkaliśmy się z radnymi, proponując, by wydzierżawili nam gminne grunty w pobliżu przystanków, gdzie moglibyśmy postawić nowe kioski. Odpowiedzi nie mamy - mówi jedna z osób dzierżawiących kioski (nazwisko do wiadomości redakcji), która do końca października musi zamknąć sześć punktów.

To efekt wojny, jaka toczy się między miastem a Fundacją Rozwoju Miasta Bielska-Białej. Poprzednia ekipa samorządowa oddała przystanki we władanie fundacji. Dwa lata temu fundacja wydzierżawiła kioski firmie, która tak podnosi kioskarzom czynsze, że rezygnują lub sama wypowiada im umowy. Umowa z fundacją wygasła w lipcu 2009 roku, ale nie chce ona oddać przystanków gminie. Sprawą zajmuje się sąd. Miasto czeka na rozstrzygnięcie sporu, zamiast rozwiązać problem. Tymczasem podróżni muszą kupować bilety u kierowców i płacą za każdy o 30, a nawet o 60 groszy więcej.

- Nie przewidujemy sprzedaży biletów u kierowców bez dopłaty - mówi dyrektor MZK, Krzysztof Knapik. Zapewnia też, że nie ma problemu zakupu biletów. Sprzedawane są w 400 różnych punktach, także w okolicach przystanków.

Innego zdania są natomiast bielszczanie.

- Jeszcze kilka lat temu niemal na każdym przystanku był kiosk. Czekając na autobus można było kupić bilet czy gazetę. Teraz straszą zamknięte na głucho budki, a biletów szukać trzeba w okolicznych sklepach lub przepłacać u kierowcy. To kłopot dla pasażerów i wstyd przed turystami - uważa Janina Kościelna.

Problem dotyka także kioskarzy, bo 28 zatrudnionych przez nich pracowników do końca listopada straci pracę.

2074 zł wynosi czynsz za dzierżawę jednego z kiosków, który wkrótce zostanie zamknięty

3 zł zapłacić trzeba za bilet autobusowy u kierowcy, w kiosku kosztuje 2,4 zł

Efekt pandemii widoczny na rynku moto

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie