Nie ściernisko, a lotnisko

Wanda Then
Kierownik robót montażowych Jacek Kamiński z Grudziądza podczas pomiaru odległości.
Kierownik robót montażowych Jacek Kamiński z Grudziądza podczas pomiaru odległości.
Właśnie zakończyła się budowa 700-metrowego utwardzonego pasa startowego na powstającym lotnisku w Kaniowie. Teraz robotnicy zaczęli stawiać hangary. To, co z powodu protestów okolicznych mieszkańców od lat było ...

Właśnie zakończyła się budowa 700-metrowego utwardzonego pasa startowego na powstającym lotnisku w Kaniowie. Teraz robotnicy zaczęli stawiać hangary. To, co z powodu protestów okolicznych mieszkańców od lat było niemożliwe na czynnym od 1936 roku lotnisku w bielskich Aleksandrowicach, jest już faktem w odległej o zaledwie kilkanaście kilometrów maleńkiej miejscowości. W miejscu, gdzie dotychczas obecne były jedynie przykopalniane hałdy, w błyskawicznym tempie powstaje nowoczesne lotnisko.

Budowa pasa startowego rozpoczęła się 16 września. Lotnisko z zapleczem ma być gotowe z początkiem przyszłego roku (cztery hangary i wieża kontrolna powinny stać do końca tego roku). Musi powstać w terminie, żeby pieniądze Unii Europejskiej, która dała na ten cel 25 milionów złotych, zostały wydane zgodnie z harmonogramem. Nad inwestycją czuwa spółka Bielski Park Techniki Lotniczej.

- Hangarów miało być osiem, ale o mniejszej powierzchni. Zdecydowaliśmy się na cztery, za to dwa razy większe. Będzie w nich łatwiej manewrować - mówi Wiktor Kałat, prezes spółki założonej przez bielskie starostwo, państwową Agencję Rozwoju Przedsiębiorstw oraz prywatne firmy.

Podczas budowy ekipy muszą przerzucić około 200 tysięcy metrów sześciennych ziemi. W pracach łącznie udział weźmie 18 firm. Wszystkie zapewniają, że są w stanie wywiązać się z terminów do końca roku.

Kolejnym etapem tworzenia Parku Techniki Lotniczej będzie budowa hal produkcyjnych dla całego bielskiego przemysłu lotniczego. W przyszłym roku przeniesie się tu część firm lotniczych z Podbeskidzia, dla których betonowy pas startowy jest niezbędnym warunkiem produkcji i rozwoju. Niektóre z nich myślały już o opuszczeniu Podbeskidzia, właśnie z powodu braku odpowiedniego lotniska. Teraz w Kaniowie znajdą znakomitą bazę. Tu produkowana będzie Orka, powietrzna taksówka konstrukcji Edwarda Margańskiego, której prototypy powstawały w Zakładach Lotniczych Mysłowski & Margański w Bielsku-Białej. Regularna produkcja byłaby jednak w tych warunkach niemożliwa.

- Statki w Zakopanem byłoby tak samo trudno budować, jak samoloty bez pasa startowego. Dlatego do Kanio-wa przeniesiemy się chętnie, zwłaszcza że warunki pracy będą tam o wiele lepsze. Na razie poradziliśmy sobie w Bielsku-Białej z kilkoma prototypami, ale gdy tylko zdobędziemy certyfikat, na wiosnę chcemy wejść na drugi parkiet giełdy i ruszyć z produkcją pełną parą, bo zamówień na nasze samoloty przybywa - zapewnia Włodzimierz Mysłowski, współwłaściciel Zakładów Lotniczych. Jak nam również powiedział, starania o certyfikat nie są łatwe. Bielska Orka jest pierwszą produkcją weryfikowaną przez Urząd Lotnictwa Cywilnego na nowych unijnych zasadach.

Wykonanie czterech hal, w których część wydzielona zostanie na hangary, zlecono już szwedzkiej firmie, która zaoferowała najkorzystniejszą cenę. Polskie w tych obiektach będą bramy samonośne z napędem, w których produkcji nie ustępujemy firmom zagranicznym. Wykonawcami pozostałych prac są przedsiębiorstwa i spółki miejscowe.

Park lotniczy w Kaniowie stanie się też bazą Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego. Podstawowym jego zadaniem będzie jednak stworzenie nowoczesnego centrum badawczego branży lotniczej. Beskidzkie firmy przemysłu lotniczego wraz z regionalnymi uczelniami doszły do porozumienia w sprawie tworzenia ośrodka badawczo-rozwojowego. Okazja jest tym lepsza, że w najbliższych latach właśnie na badania naukowe Unia Europejska będzie przeznaczać większość pieniędzy. Wsparcie finansowe z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka na lata 2007-2013 pozwoli z Parku Technologicznego Przemysłu Lotniczego w Kaniowie, bo taką nazwę nosi projekt realizowany przez bielską spółkę, uczynić przodujący ośrodek tej branży w kraju. Będzie on miał wpływ również na kraje sąsiednie.

Kilka liczb

Lotnisko w Kaniowie nie będzie co prawda lotniskiem pasażerskim, ale pomoże w rozwoju przemysłu lotniczego na Podbeskidziu.

- Pas startowy długości 700 m i szerokości 22 m

- Droga kołowania o nawierzchni asfaltowej, szerokość 7,5 m

- Hale produkcyjne: łącznie 7500 m kw. pow. zabudowy

- Hangary: łącznie 2500 m kw.

- Budynek kontroli lotów, powierzchnia użytkowa 390 m kw.

- Punkt dystrybucji paliwa: 2 dystrybutory oraz zbiornik podziemny na 30 tys. litrów

- Place utwardzone o łącznej powierzchni 27000 m kw.

- Ogrodzenie o długości 976 m

- Droga dojazdowa (od południa).

Niższy VAT dla gastronomii?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie