Nowy właściciel Stalownika nie chce się ujawnić

(wot)
Wczoraj w Urzędzie Marszałkowskim w Katowicach został podpisany akt notarialny sprzedaży Stalownika. Budynek po byłym szpitalu udało się sprzedać po wielu przetargach. Kosztował 2 mln 40 tys. złotych.

Wczoraj w Urzędzie Marszałkowskim w Katowicach został podpisany akt notarialny sprzedaży Stalownika. Budynek po byłym szpitalu udało się sprzedać po wielu przetargach. Kosztował 2 mln 40 tys. złotych. Kto kupił wielki budynek w bielskich Mikuszowicach?

Urząd Marszałkowski nie chce ujawnić takich informacji. – Nowy właściciel obiektu zastrzegł, żeby jego nazwisko nie zostało podane do publicznej wiadomości. W tym przypadku zastosowanie mają przepisy ustawy o ochronie danych osobowych. Nazwisko właściciela będziemy mogli podać dopiero w momencie, kiedy w księgach wieczystych pojawi się odpowiedni wpis. Powinno to się stać faktem od dwóch tygodni do miesiąca – tłumaczy Witold Trulka, p. o. rzecznika Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach.

Mówi się, że jeżeli nowy właściciel ma w planach zainwestowanie w obiekt, a nie burzenie go, będzie potrzebował drugie tyle pieniędzy, ile wyłożył na zakup Stalownika.

Kryzys wieku średniego. Skąd się bierze i czy dotyka wszystkich?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie