Orka już na niebie

TOMASZ WOLFF
Orka powstała w niecałe dwa lata. fot. TOMASZ WOLFF
Orka powstała w niecałe dwa lata. fot. TOMASZ WOLFF
Edward Margański, bielski konstruktor pokazał "DZ" swoje najnowsze dziecko: samolot sportowo-dyspozycyjny Orka. Prace nad nim trwały półtora roku i zostały zwieńczone udanym oblotem, który odbył się przed kilkoma dniami.

Edward Margański, bielski konstruktor pokazał "DZ" swoje najnowsze dziecko: samolot sportowo-dyspozycyjny Orka. Prace nad nim trwały półtora roku i zostały zwieńczone udanym oblotem, który odbył się przed kilkoma dniami. Jerzy Wojnar, warszawski pilot oblatywacz po pierwszej próbie zaprosił do kabiny konstruktora.

- Przecież nie mogłem powiedzieć, że się boję - śmieje się Margański.

Pomysł skonstruowania lekkiego i nowoczesnego samolotu zrodził się - nie mogło być inaczej - na lotnisku w Aleksandrowicach. Zaczęło się od tego, że w ostatnich latach zmniejszył się popyt na szybowce. O ile jeszcze w latach 70. rokrocznie na świecie powstawało około 4000 szybowców, to w 2002 roku zostało wyprodukowanych mniej niż 500. Dlatego Zakład Remontów i Produkcji Sprzętu Lotniczego zajął się - jak określa to Margański - bardziej ambitnymi przedsięwzięciami.

- Powiedzieliśmy sobie, że jeżeli jest nam potrzebny sukces, a mamy mało pieniędzy, to musimy wymyślić coś, czego inni nie robią. Stąd koncepcja Bielika, latającego symulatora. W tym czasie czekaliśmy prawie dwa lata na skompletowanie agregatów silnikowych. Żeby nie tracić energii i umiejętności kadry skonstruowaliśmy Orkę - dodaje bielski konstruktor.

Orka Margańskiego różni się w dużym stopniu od poprzednich tego typu samolotów. Zespół konstruktorów od początku postawił sobie jako jeden z głównych celów poprawę warunków podróżowania oraz ułatwienie pasażerom wsiadania i wysiadania. Dlatego przestrzeń w kabinie jest znacznie większa, niż na przykład w popularnych w naszym kraju cesnach. Po złożeniu lub demontażu trzech siedzeń, samolot może służyć do przewozu towarów oraz transportu sanitarnego. Edward Margański jest dumny z najnowszego produktu swojego zakładu. W rozmowie z "DZ" przyznaje, że w założeniu samolot miał stanowić zasadniczy przełom w zakresie własności użytkowych i tak też się stało.

- Pierwsze loty Orki wykazały, że ma lepsze osiągi, niż się spodziewaliśmy - dodał.

Dziś Zakład Remontów i Produkcji Sprzętu Lotniczego szuka osób, które byłyby gotowe wyłożyć sporą gotówkę na produkcję kolejnych samolotów, sygnowanych nazwą Bielik i Orka.

- Szukamy poważnych partnerów do zainwestowania w biznes.

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie