Pilnuj swoich dwóch kółek!

JAK
Kradzieże rowerów stały się w ostatnich dniach plagą. Pozostawione bez dozoru właścicieli jednoślady giną sprzed sklepów, szkół, korytarzy budynków i piwnic.

­- Tylko w tym tygodniu łupem złodziei padły już cztery jednoślady. W środę z klatki schodowej bloku przy ulicy I Armii Wojska Polskiego w Bielsku-Białej złodziej skradł „górala” wartego tysiąc złotych. Dzień wcześniej w podobnych okolicznościach zginął rower pozostawiony w bloku przy ulicy Suskiej. Z kolei rabuś, który w czwartek skradł rower górski z korytarza budynku przy ulicy Cieszyńskiej, musiał sobie zadać nieco więcej trudu. Wart 400 złotych „góral” padł jego łupem dopiero po przecięciu linki zabezpieczającej - poinformowała Elwira Jurasz, rzecznik prasowy bielskiej policji.

Policjanci radzą, żeby zabezpieczyć rower przed kradzieżą. Można to zrobić prostymi metodami, wystarczy:
* przemalować fragment ramy,
* jeśli rower nie posiada numerów fabrycznych można nanieść, np. swój numer PESEL w warsztacie mechanicznym,
* zaopatrzyć, zwłaszcza drogie rowery w tzw. „tajnopis” - specjalne znaki widoczne w promieniach ultrafioletowych,
* wyposażyć jednoślad w solidny łańcuch i kłódkę, aby przypinać go do trwałego elementu, np. budynku, znaku drogowego, parkometru, balustrady, itp.
* gdy zostawiamy rower przed sklepem, to zawsze w widocznym miejscu - nigdy w bramie, za kioskiem, w korytarzu, w piwnicy, itp. miejscu,
* zabezpieczenie w postaci łańcucha zawsze przekładamy przez ramę roweru i tylne koło (nigdy tylko przez przednie koło),
* nie należy stosować cienkich linek czy sprężynek z zapięciami szyfrowymi do zapięcia roweru do trwałego elementu, gdyż można je łatwo przeciąć.

- Kupując rower, zwłaszcza używany, trzeba koniecznie sprawdzić jego numery fabryczne, które są zazwyczaj wybite na ramie i porównać je z podanymi w karcie gwarancyjnej. Daje to pewność, że nie kupujemy roweru kradzionego. Jeżeli oferowana cena sprzedaży roweru jest bardzo niska, rozsądniej jest zrezygnować z transakcji, gdyż najprawdopodobniej mamy do czynienia z "opychaniem kradzionego towaru". Decydując się na kupno roweru z tzw. „drugiej ręki”, jeżeli nie posiada on karty gwarancyjnej, należy odnotować w umowie kupna-sprzedaży jego numery fabryczne, które mogą okazać się przydatne przy ewentualnym zgłoszeniu kradzieży - radzi Elwira Jurasz.

Efekt pandemii widoczny na rynku moto

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie