(USTROŃ) Psia arystokracja z Podbeskidzia, Czech i Słowacji zjechała wczoraj do Ustronia na 27. Beskidzką Wystawę Psów Rasowych. Prestiżem impreza ustępuje tylko marcowej Międzynarodowej Wystawie Kynologicznej w Katowicach.
Organizator, czyli Związek Kynologiczny w Bielsku-Białej, miał szczęście. Tradycją było, że podczas wystawy lało jak z cebra, ale tym razem obeszło się bez deszczu. Było za to niemożliwie gorąco. Niektóre psy, szczególnie mocno owłosione, szukały tylko cienia i dyszały, wywalając jęzory na wierzch. Na duchotę narzekali też właściciele czworonogów. Kto mógł, chował się pod parasole i wiaty.
Do Ustronia przyjechało około 700 psów reprezentujących 100 ras. Na wystawie nie brakowało popularnych w kraju owczarków niemieckich, rottwailerów, golden retriverów, syberianów husky, psów myśliwskich, czasami aż śmiesznie przystrzyżonych pudelków.
Niektóre czworonogi od wczesnego rana były przygotowywane do pokazów. Niektórzy właściciele byli aż tak przewrażliwieni na punkcie ich wyglądu, że swoje pociechy wwozili na boisko w klatkach umocowanych na kółkach.
- Od rana czesałam moją Misię. Nie mogłam pozwolić, żeby teraz tarzała się w trawie z innymi psami - przekonywała właścicielka białego pudelka, który jechał za panią w klatce uwiązanej na smyczy.
Przez cały dzień psy oglądali i punktowali jurorzy, żeby wieczorem wybrać najładniejszego czworonoga wystawy.
Czworonogi oceniali na podstawie pochodzenia, jego temperamentu i charakteru, ilości zębów, koloru oczu, sposobu noszenia ucha czy ogona, a nawet struktury włosa.
Leśnicy w Szczecinku rozdają sadzonki. Akcja sadziMy
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?