MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Rozmowa z Grzegorzem Paterem, kapitanem drugoligowego Podbeskidzia

Rozmawiał: (klm)
fot. Łukasz Klimaniec
fot. Łukasz Klimaniec
Dziennik Zachodni: Co zmieniło się po zwycięstwie nad Ruchem Chorzów? Grzegorz Pater: Poczuliśmy się trochę pewniej. Zwłaszcza że w poprzednich meczach nie dowoziliśmy korzystnego wyniku do końca.

Dziennik Zachodni: Co zmieniło się po zwycięstwie nad Ruchem Chorzów?
Grzegorz Pater: Poczuliśmy się trochę pewniej. Zwłaszcza że w poprzednich meczach nie dowoziliśmy korzystnego wyniku do końca. Z Ruchem goniliśmy wynik i w końcówce udało się nam wygrać spotkanie, które po pierwszej połowie było praktycznie przesądzone. Ruch przecież prowadził 2:0. Wszystkim wydawało się, że nie jesteśmy się w stanie podnieść. A jednak, zrobiliśmy to.

DZ: Do tej pory to wy traciliście gole w ostatnich minutach. Tym razem końcówka była dla was. Skąd taki zwrot akcji?
GP: Przeciwnik popełnił błędy, po których stworzyliśmy sobie sytuacje i wykorzystaliśmy je.

DZ: A pan, kapitan zespołu, znowu wystąpił w roli głównej. Asysta i decydujący gol potwierdzają, że jest pan postacią numer jeden w Podbeskidziu.
GP: Cały zespół walczył w tym meczu. Futbol przecież nie jest sportem indywidualnym. Całemu zespołowi należą się brawa, bo wszyscy pracowali na tą wygraną. Z tego zwycięstwa jesteśmy zadowoleni. Wcześniej udało się nam pokonać Kujawiaka. Te wygrane nas budują.

DZ: Tymczasem w sobotę czeka was mecz z Widzewem Łódź. Ale liderowi niełatwo będzie urwać punkty...
GP: W piłce nożnej wszytko jest możliwe. Wychodząc na boisko nastawiamy się na zwycięstwo. O wyniku przekonany się po sobotnim meczu.

DZ: W poprzednim sezonie z Widzewem dwa razy dotkliwie przegraliście. Do trzech razy sztuka?
GP: Każda sytuacja kiedyś się odwraca. Być może to przełamanie nastąpi właśnie w tę sobotę.

DZ: Co pan myśli patrząc na tabelę drugiej ligi?
GP: Co mogę myśleć? Jedynie to, że musimy zbierać punkty. W meczu z Widzewem chcemy zdobyć kolejne trzy. Zdaję sobie sprawę, że to będzie ciężkie spotkanie. Ale wyjdziemy z nastawieniem na odniesienie zwycięstwa.

DZ: Jeśli uda się pokonać łodzian, będziecie mieli spokojniejszą zimę?
GP: Każdy sobie zdaje sprawę, że bardzo dużo punktów nam pouciekało. Przyjdzie nam rozważyć grę i podsumować całą rundę. A potem wyciągnąć odpowiednie wnioski. Ale została jeszcze jedna kolejka i mecz pucharowy z Wisłą Płock. Potem będziemy martwić się i analizować.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ewa Swoboda ze swoją Barbie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na bielskobiala.naszemiasto.pl Nasze Miasto