Nasza Loteria

Sanatorium Równica w Ustroniu pod lupą. Rehabilitacja na budowie? Jak kuracjusze radzą sobie z remontem?

Jacek Drost
Jacek Drost
Od jakiegoś czasu w sanatorium Równica w Ustroniu trwa remont
Od jakiegoś czasu w sanatorium Równica w Ustroniu trwa remont JAK
Od kilku miesięcy trwa modernizacja i rozbudowa Uzdrowiska Ustroń, należącego do Grupy American Heart of Poland. Prace prowadzone są w sanatorium Równica i piramidzie Narcyz. Mają sprawić, że obiekty te staną się jednymi z najnowocześniejszych w Polsce. Jednak droga ku nowoczesności niektórym kuracjuszom odbija się przysłowiową czkawką.

Lech Bednarczyk przyjechał na rehabilitację do sanatorium Równica z Krakowa. Po zakończonej kuracji zaalarmował DZ, że przebiegała ona w trudnych warunkach. Narzekał na robotników chodzących po rusztowaniach, niemożliwość otworzenia okna w czasie upalnych dni, wszechobecny kurz oraz hałas maszyn i urządzeń budowlanych. Mieszkaniec Krakowa zwracał uwagę, że nie został wcześniej poinformowany o tym, że jedzie w miejsce gdzie prowadzony jest remont, a kiedy chciał zwrócić personelowi uwagę na problem, to był zbywany.

- Tak nie powinno być - stwierdził pan Lech.

We wrześniowe przedpołudnie wybraliśmy się do sanatorium Równica, żeby na własne oczy zobaczyć rozmiar prac i porozmawiać z kuracjuszami czy roboty są dla nich uciążliwe. Już z daleka rzucały się w oczy tabliczki z napisami "Teren budowy. Wstęp wzbroniony" oraz rozstawione po bokach budynku rusztowania. Od czasu do czasu po okolicy niósł się stukot młotków czy odgłos pracujących urządzeń budowlanych.

Remont trwa, opinie podzielone

- Jak się wypoczywa? - pytam starszą kobietę spotkaną przed sanatorium Równica. - Super - odpowiada. - A remont przeszkadza? - dopytuję. - Mam pokój od strony wejścia do budynku, więc go tak nie odczuwam. Jestem na czwartym piętrze, a on jest gdzieś tam wyżej, z drugiej strony budynku. Słyszę na stołówce, że ludzie narzekają na huki, trzaski, wiercenie. Jak przy remoncie. Ale to wiekowy budynek, bo jeszcze za Ziętka był budowany, więc muszą z nim coś z robić - dzieli się swoimi spostrzeżeniami Janina Wicik z Katowic.

Ireneusz Czajkowski przyjechał do Ustronia z Kędzierzyna Koźla. Z zawodu jest kierowcą-mechanikiem. Nigdy nie chorował, cały czas był aktywny, ale w maju zaczął mieć problemu ze zdrowiem, przeszedł operację i trafił do sanatorium Równica.

- Żeby było czysto i ładnie, to muszą zrobić remont. Myślę, że nie powinien on ludziom przeszkadzać. Czasami w domach są gorsze warunki jak tutaj. Trzeba się z tym pogodzić - mówi pan Ireneusz, kiedy nad naszymi głowami rozlega się huk piły tarczowej. - Dla mnie najważniejsze jest zdrowie i rehabilitacja, a jak ktoś szuka luksusowych warunków, to niech idzie do hotelu i zapłaci 200-300 złotych za kilka godzin - podkreśla pan Ireneusz. Dodaje, że wprawdzie szyby w pokoju są zaklejone, trochę było też problemu z pyłem od gruzu, który wpadał do środka. - Zwróciłem jednak uwagę robotnikom i teraz już nie ma problemu - dodaje mieszkaniec Kędzierzyna Koźla.

- Jestem zakwaterowany na dziesiątym piętrze z tej strony, a remont jest z drugiej strony budynku. Idzie więc wytrzymać. Doszły mnie jednak słuchy, że ci, którzy są zakwaterowani po drugiej stronie budynku, to im te prace przeszkadzają przeszkadza - dzieli się z kolei swoimi przemyśleniami siedzący na ławeczce przed budynkiem sanatorium Krzysztof Janiszewski z Łodzi.

Maria Wnętrzak na 3-tygodniową rehabilitację w Równicy przyjechała z podbielskich Pisarzowic. - Mieszkam z tamtej strony, gdzie remontują. Na balkon nie mogę wyjść, bo robią, ale idzie się przyzwyczaić. Mnie to nie dokucza, ale są tacy ludzie, którym wszystko dokucza - zauważa pani Maria.

Równie wyrozumiały dla trwających prac jest Jerzy Szymański z Katowic. - To końcówka remontu, wykończenia. Czasami jakieś urządzenia może głośniej pracują, ale starają się wszystko minimalizować. Jestem w pokoju po tamtej stronie, jednak remont nie jest absolutnie dokuczliwy. W soboty nie pracują, a w tygodniu od godziny 18. już jest spokój. Kiedy mają to zrobić do czorta? - uśmiecha się pan Jerzy.

Żeby prace były jak najmniej uciążliwe

Beata Staniaszczyk, specjalista ds. komunikacji PR w Uzdrowisku Ustroń zapewniła, że satysfakcja osób korzystających w pobytu w Uzdrowisku jest wartością nadrzędną, a opinie, zarówno pozytywne, jak i negatywne są dla nas źródłem inspiracji do tworzenia jeszcze lepszych warunków, nawet w okresie prowadzenia remontu.

- Choć prace modernizacyjne są nieodzowne dla utrzymania jakości naszych usług, zdajemy sobie sprawę, że mogą one wpłynąć na komfort osób korzystających z Uzdrowiska. Pragniemy zapewnić, że robimy absolutnie wszystko co w naszej mocy, aby minimalizować negatywne skutki remontu. Intensywniejsze prace trwają od poniedziałku do piątku w godzinach 9-17, kiedy osoby korzystają z zabiegów w innym budynku, tj. w Uzdrowiskowym Instytucie Zdrowia. Chcielibyśmy zaznaczyć, że mimo trwającego remontu, świadczenie usług medycznych i fizjoterapeutycznych jest dla nas priorytetem, a zakres prowadzonych prac nie wpływa na ich jakość - podkreśliła Beata Staniaszczyk.

Dodała, że obecny remont elewacji budynku oraz modernizacja tarasu widokowego są niezbędne, aby utrzymać infrastrukturę w najlepszym stanie technicznym i zapewnić pacjentom oraz gościom najwyższą jakość usług noclegowych.

- Remont jest realizowany zgodnie z ustalonym harmonogramem. Prace związane z zewnętrznym remontem mogą być prowadzone wyłącznie w sezonie wiosenno–letnim, wynika to z technicznych i technologicznych aspektów. Prace są prowadzone sukcesywnie, aby jak najszybciej zakończyć remont i przywrócić pełen komfort naszym gościom i pacjentom - zapewniła Beata Staniaszczyk.

Uzdrowisko Ustroń zapewnia, że poinformowało o prowadzonych pracach Narodowy Fundusz Zdrowia, co - jak podkreśliło - jest istotne w kontekście współpracy w ramach publicznego systemu opieki zdrowotnej.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

szkolenie wojsko

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na bielskobiala.naszemiasto.pl Nasze Miasto