MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Sanepid co tydzień otrzymuje sygnały o brudnej wodzie

ANNA CHAŁUPSKA
Jezioro Żywieckie jest jednym z najpopularniejszych miejsc, gdzie wypoczywają mieszkańcy Podbeskidzia i turyści ze Śląska. Od Kazimierza Pyki z Katowic dostaliśmy list. Mężczyzna nie kryje oburzenia.

Jezioro Żywieckie jest jednym z najpopularniejszych miejsc, gdzie wypoczywają mieszkańcy Podbeskidzia i turyści ze Śląska. Od Kazimierza Pyki z Katowic dostaliśmy list. Mężczyzna nie kryje oburzenia. Podczas pobytu nad jeziorem zauważył, jak spływają do niego nieczystości, a wręcz fekalia z osiedli i jednorodzinnych domów położonych w pobliżu.

- Jak ludzie mogą się kąpać i pić taką wodę? - pyta pan Kazimierz. Uważa, że z takim podejściem do ochrony środowiska Polacy mają niewielkie szanse, żeby szybko znaleźć się w Unii Europejskiej.

Krzysztof Rabenda, powiatowy inspektor Sanepidu w Żywcu przyznaje, że woda z jeziora nie służy do picia, a kąpać można się wyłącznie w kilku miejscach.

- Co tydzień mamy po kilka telefonów w tej sprawie. Wcale się ludziom nie dziwię. Przyjeżdżają tu i chcą wypocząć, a trudno mówić o przyjemnym pobycie w momencie, gdy woda jest spuszczana lub spiętrzana, a na brzegu zostaje mnóstwo śmieci. Jezioro nie jest jednak zbiornikiem wody pitnej i my za jego czystość nie odpowiadamy. Przeprowadzamy jedynie badania, gdzie można pływać.

Za czystość jeziora odpowiadają wójtowie gmin, a przede wszystkim ludzie, którzy nad nim mieszkają. Agata Serafin z bielskiej delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Bielsku-Białej przyznaje, że cały czas prowadzony jest monitoring zbiornika.

- Na bieżąco prowadzimy kontrolę obiektów położonych nad jeziorem. Prawda jest jednak taka, że wiele osób nie ma pieniędzy na wywóz nieczystości i zakładają przy domach tzw. szamba bezodpływowe. Składa się ono z trzech komór. Z tej ostatniej nieczystości spływają wprost do najbliższego cieku wodnego. Nie mamy prawa karać takich ludzi. Zadaniem gmin jest sprawdzanie, czy gospodarz, który nie jest podłączony do kanalizacji, rozwiązuje ten problem w sposób zgodny z prawem. Wójt może przeciwko takiej osobie wytoczyć postępowanie administracyjne. Na razie nie może raczej nakładać mandatów, bo wszystkie dotychczasowe rozporządzenia dotyczące kar w zakresie ochrony środowiska zostały wstrzymane. Regulacje prawne w tym zakresie są na nowo opracowywane - mówi Serafin.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Seria pożarów Premier reaguje

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na bielskobiala.naszemiasto.pl Nasze Miasto