Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Skoki narciarskie. W Ruce rozpocznie się Puchar Świata 2023-24. Polacy wśród kandydatów do Kryształowej Kuli

Artur Bogacki
Artur Bogacki
Polska ekipa w Zakopanem po konkursie indywidualnym igrzysk europejskich i zwycięstwie Dawida Kubackiego. Takiej radości życzymy po całym zimowym sezonie
Polska ekipa w Zakopanem po konkursie indywidualnym igrzysk europejskich i zwycięstwie Dawida Kubackiego. Takiej radości życzymy po całym zimowym sezonie Andrzej Banas
Zawodami w Ruce - w piątek 24 listopada kwalifikacje, w sobotę i niedzielę konkursy indywidualne - rozpoczyna się nowy sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich (2023-2024). Polacy są wśród kandydatów do czołowych lokat.

Ważna zmiana w polskich skokach narciarskich przyniosła dobry efekt

Rok temu PŚ był dla naszej ekipy wielką niewiadomą. Po kiepskim sezonie PZN zrezygnował z usług trenera Michala Doleżala, a ostatecznie zatrudniono Thomasa Thurnbichlera, dla którego to pierwsza praca w roli trenera seniorskiej reprezentacji. W dodatku jest młodszy od naszych najstarszych zawodników, więc nic dziwnego, że obaw nie brakowało.

Okazało się jednak, że Austriak potrafił się dogadać z kadrowiczami na tyle, by ci skakali na wysokim poziomie. Dawid Kubacki skończył sezon na 4. pozycji w PŚ (przypomnijmy, że końcówkę odpuścił, z uwagi na sytuację rodzinną), Piotr Żyła był 6., a do tego obronił tytuł mistrza świata na normalnej skoczni. Teraz do sezonu cała nasza ekipa przystąpi z większą pewnością siebie.

W fińskiej Ruce wystąpią zawodnicy z kadry A:

  • Żyła
  • Kubacki
  • Kamil Stoch
  • Aleksander Zniszczoł
  • Paweł Wąsek

Nasi reprezentanci mieli bardzo zróżnicowane przygotowania do sezonu. W listopadzie - wraz z rodzinami - zaliczyli zgrupowanie na Cyprze (regeneracja i integracja; bez Kubackiego). Miniony tydzień spędzili już w zimowych warunkach, w Lillehammer po raz pierwszy skakali na śniegu (Kubackiego dopadła drobna infekcja).

Zografski "czarnym koniem" Pucharu Świata w skokach narciarskich?

Rok temu sezon zaczął się w Wiśle, gdzie dwukrotnie wygrał Kubacki. W weekend inauguracja jest w Ruce, a tam naszym skoczkom aż tak dobrze nie idzie. Dość powiedzieć, że nigdy nie udało się wygrać indywidualnie, a konkursy są tam regularnie od dwóch dekad. Ostatnio 3. miejsce w pierwszym konkursie zajął Żyła; wygrał wówczas Anże Lanisek. Dzień później zwycięstwem podzieli się Stefan Kraft i Halvor Egner Granerud. Ci trzej ostatni zresztą PŚ zakończyli na podium klasyfikacji generalnej (w odwrotnej kolejności).

W nowym cyklu tę trójkę także należy uwzględniać w typowaniu kandydatów do zdobycia Kryształowej Kuli. Trzeba pamiętać, że w ekipie broniącej triumfu w Pucharze Narodów Austrii (ostatnio objawieniem był młody Daniel Tschofenig, wygrał dwa konkursy), Norwegii czy Słowenii nie brakuje innych mocnych zawodników. Tradycyjnie liczyć się powinni Japończycy (Ryoyu Kobayashi w ostatnich latach dwukrotnie triumfował w klasyfikacji PŚ) i Niemcy.

Kto "czarnym koniem"? W lecie pozytywnie zaskoczył Władimir Zografski. Bułgar od lat jest w stawce PŚ, ale sukcesów nie odnosił. Teraz wygrał klasyfikację łączną letniej Grand Prix. Widać, że procentuje praca z polskim trenerem Grzegorzem Sobczykiem. Pytanie - na ile będą w stanie przełożyć dyspozycję na zimowe zmagania.

Kubacki wyrósł na lidera Polaków w skokach narciarskich. W Pucharze Świata liczymy na dobre wyniki

Z naszej ekipy najwięcej odczekujemy po Kubackim (Thurnbichler przyznał, że to ten zawodnik jest teraz w najlepszej formie i ma potencjał na Kryształową Kulę) i Żyle. Być może "przebudzi" się Stoch. Najbardziej utytułowany polski skoczek był w dwóch ostatnich sezonach tylko raz na podium PŚ, a na zwycięstwo czeka jeszcze dłużej - od stycznia 2021 r.

- Ufam temu, co robimy i jestem przekonany, że niebawem będziemy zbierać profity. Czuję głód skakania i mam głęboką wiarę w to, że będzie dobrze - przyznał Stoch na stronie PZN. - Obecnie skacze mi się dobrze. To nie są idealny próby, ale chyba nigdy nie oddam idealnych skoków. Zawsze będę do nich dążył. Póki co, mam nad czym pracować, natomiast pojawiają się naprawdę dobre skoki. Dają mi dużo satysfakcji. Brakuje jeszcze regularności.

Sezon zakończy się - tradycyjnie - zawodami w Planicy, zaplanowanymi na 22-24 marca. Skoczkowie mają przed sobą bardzo intensywne cztery miesiące, w tym czasie rozegranych zostanie 38 konkursów: 32 indywidualne, po 3 drużynowe i duetów.

Szczególnych emocji kibice powinni doświadczyć dzięki dodatkowym klasyfikacjom, będzie oczywiście prestiżowy Turniej Czterech Skoczni, norweskie Raw Air (6 konkursów w 9 dni!) czy Planica 7. W terminarzu jest też nowość, który ucieszy naszych fanów - PolSki Turniej. Do Wisły i Zakopanego, obecnych wcześniej w kalendarzu PŚ, dołączony został Szczyrk. Od 13 do 20 stycznia na tych skoczniach będzie pięć konkursów.

Co ważne, zmniejszono kwoty startowe dla czołowych ekip, będą mogły wystawić do kwalifikacji o jednego skoczka mniej niż wcześniej. Nasz zespół sezon zacznie "tylko" w piątkę. Zmian niekorzystnych dla zawodników jest więcej, m.in. na igrzyskach w Mediolanie (2026) nie będzie konkursu drużynowego, tylko duetów.

- To nie jest dobre dla dyscypliny. Niedługo skoki staną się ekskluzywne, nie będą dostępne dla wszystkich. Oczywiście my jako skoczkowie możemy wyrazić swoją opinię, ale mamy świadomość, że nikt nic z tym nie zrobi. Nie mamy nic do gadania - przyznał Piotr Żyła (cyt. za sportowefakty.pl).

od 7 lat
Wideo

Marcin Nowak żużlowiec Texom Stali Rzeszów - 10. Sportowiec 2023 Roku

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na bielskobiala.naszemiasto.pl Nasze Miasto