Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Trąba powietrzna w Kaniowie. Wielkie sprzątanie i liczenie strat

Jacek Drost
Jacek Drost
W podbielskim Kaniowie trwa wielkie sprzątanie po trąbie powietrznej, która przeszła wczoraj po południu nad wsią. I liczenie strat, jaki poczynił żywioł. Władze gminy wystąpiły także do wojewody śląskiego z wnioskami o wypłatę zapomóg dla poszkodowanych mieszkańców.

Trąba powietrzna w Kaniowie - trwa wielkie sprzątanie

- Cały czas zabezpieczane są posesje, bo pada deszcz i trzeba to zrobić na tyle dobrze, na ile plandeki i folie pozwalają. Prócz tego od rana trwa wielkie sprzątanie. Podstawiliśmy kontenery - poinformował Artur Beniowski, wójt gminy Bestwina, w której leży Kaniów. Dodał, że mieszka 200 metrów od miejsca, gdzie trąba wyrządziła szkody, więc ciężko mu myśleć o całej sytuacji bez emocji. - Trzeba jednak podkreślić jedną rzecz: dzięki Bogu nikomu nic się nikomu nie stało, bo przy tej skali zniszczeń to jest po prostu niewiarygodne, że nikt fizycznie nie ucierpiał - powiedział wójt Beniowski.

TRĄBA POWIETRZNA W KANIOWIE. DRAMATYCZNE NAGRANIE VIDEO

Starosta bielski Andrzej Płonka, który również dzisiaj był na miejscu katastrofy, podsumowując zdarzenie stwierdził, że uszkodzone zostały 23 budynki, z czego 6-7 bardzo mocno, bo wiatr zerwał z nich całe poszycie dachowe. Przez kilkanaście godzin poszkodowanym pomagało przy zabezpieczaniu budynków 25 zastępów straży pożarnej - ochotniczej i zawodowej, w sumie 130 strażaków.

- Strażakom bardzo za to dziękuję - powiedział starosta Płonka. Dodał, że w tej chwili najważniejsza jest jak najszybsza pomoc dla poszkodowanych - oszacowanie strat, rozmowy z ubezpieczycielami, żeby szybko nastąpiła weryfikacja kosztów i wypłata odszkodowań, a w przypadku budynków nieubezpieczonych zapewnienie także pomocy ze strony rządu. - Nie uciekamy od pomocy samorządowej - zapewnił starosta Płonka.

TRĄBA POWIETRZNA W KANIOWIE. CZYTAJ WIĘCEJ

Mieszkańcy szacują straty. Będą ogromne

Wójt Beniowski podkreślił, że mieszkańcy, którzy mieli ubezpieczone domy, powoli szacują straty, więc jutro, pojutrze będzie wiadomo, jaka jest skala finansowa zniszczeń. Ze swej strony gmina posłała wnioski o zapomogi dla mieszkańców do wojewody śląskiego.

- Zapomogi w wysokości 6 tysięcy złotych otrzymają wszyscy, a ci, którzy mają najbardziej zniszczone domy i wymagany jest poważniejszy remont, będą się mogli dodatkowo starać o 20 tysięcy złotych. Zobaczymy czy uda się coś więcej wywalczyć - powiedział wójt Beniowski.

Mobilni eksperci PZU już działają

Grupa PZU poinformowała, że już w niedzielę, natychmiast po przejściu wichury, do Kaniowa przyjechali pracownicy PZU, którzy rozmawiali z poszkodowanymi rodzinami i zbierali informację o rozmiarach strat. Dziś na miejsce dotarli Mobilni Eksperci PZU, którzy pomagają klientom PZU zgłaszać i dokumentować szkody oraz udzielają wskazówek jak minimalizować zniszczenia.

- Chcemy jak najszybciej pomóc naszym klientom poszkodowanym w trakcie niedzielnych wichur na Śląsku. Nie czekamy na ich zgłoszenia – aktywnie ustalamy poszkodowanych dzwoniąc do ubezpieczonych w PZU gospodarstw domowych w regionie - mówi Grzegorz Goluch, prezes PZU Pomoc.

Firma podkreśliła, że osoby ubezpieczone w PZU, których domy zostały uszkodzone, powinny starać się minimalizować straty po żywiole i zapobiegać powiększaniu szkody. Nie ma przeszkód, aby po wykonaniu dokumentacji zdjęciowej np. telefonem komórkowym, nie czekając na wizytę rzeczoznawcy, przystąpić do sprzątania i zabezpieczania uszkodzonego mienia np. w miarę możliwości prowizorycznie zabezpieczając dach.

od 7 lat
Wideo

echodnia.eu Adam Michcik jak oddać ważny głos - na region

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na bielskobiala.naszemiasto.pl Nasze Miasto