W Międzybrodziu Bielskim sytuacja wciąż jest groźna

Łukasz Klimaniec
Zbocze góry Żar zostało mocno naruszone, wymaga poważnych i kosztownych zabezpieczeń
Zbocze góry Żar zostało mocno naruszone, wymaga poważnych i kosztownych zabezpieczeń fot. Jacek Drost
W poniedziałek pierwsi mieszkańcy, 15 rodzin, wspólnie z przedstawicielami Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Żywcu mogli z bliska przyjrzeć się domom uszkodzonym przez osuwisko. Niektórzy zabrali najcenniejsze przedmioty, widząc, że nie ma szans, by znów tu zamieszkać.

- Mamy kontakt z wszystkimi mieszkańcami. W kolejnych dniach będziemy z każdym umawiać się na konkretną godzinę. Chodzi o to, by ludzie zobaczyli i dowiedzieli się, czy ich domy nadają się do mieszkania - wyjaśnia Adam Kos, wójt gminy Czernichów.

Największe obawy budzi możliwość kolejnych dużych opadów, które pogorszyłyby i tak katastrofalną sytuację osuwiska na stoku góry Żar. Każda dodatkowa ilość wody jest zgubna dla tego terenu. Gdy wleje się we wszystkie szczeliny, skutki będą trudne do przewidzenia i jeszcze trudniejsze do opanowania.
Na terenie przysiółka Łazki w Międzybrodziu Bialskim, gdzie znajduje się około 140 domków letniskowych, pomiary wykonane przez geologów wykazały w niektórych miejscach nieznaczne, kilkumilimetrowe ruchy ziemi.

Geolodzy pracujący na tym terenie, oprócz monitorowania osuwiska, wykonują ekspertyzy, które umożliwią wykonanie projektu inżynierskiego zabezpieczającego zbocze. Na tym etapie badań, nikt nie podejmuje się określenia metody, za pomocą której, teren może zostać zabezpieczony.

Rafał Sikora zajmujący się systemem osłony osuwiskowej w Górnośląskim Oddziale Państwowego Instytutu Geologicznego w Sosnowcu zwraca uwagę, że ekspertyzy dają najważniejsze odpowiedzi - jakiego rodzaju jest osuwisko i jaki zasięg obejmuje. W tym celu geolodzy wykonują odwierty, z których z głębi terenu wydobywają skałę w postaci rdzenia.

- Dzięki temu są rozpoznawane struktury wewnątrz tego osuwiska m.in. powierzchnie ślizgowe. Często w takich otworach zakłada się inklinometry, które pozwalają określić i śledzić ruch osuwiska w czasie. Jest też możliwość założenia monitoringu powierzchniowego, czyli systemu punktów namierzanych za pomocą GPS - tłumaczy.

Sikora podkreśla, że najważniejsze jest ustąpienie czynnika, który uruchomił osuwisko, czyli wody. Można poczekać aż wody opadną, lub wykonać drenaż głębinowy i powierzchowny. Taki był wykonywany na terenie skoczni w Wiśle Malince, gdy na zeskoku osunęły się zwały ziemi. Jerzy Hammer, który był kierownikiem budowy skoczni w Wiśle Malince przypomina, że tamto osuwisko zostało zabezpieczone poprzez zamontowaniem w ziemi szeregu pali kozłowych połączonych ze sobą żelbetową belką oczepową. Całość została wzmocniona geokratą, czyli geosyntetykiem przypominającym wy-glądem plaster miodu, który umocowany mechanicznie do zbocza jest wypełniany materiałem kamiennym.

- W przypadku płytkiego osuwiska można byłoby pokusić się o nałożenia geokraty, ale w Międzybrodziu Bialskim osuwisko jest znacznie poważniejsze. Chyba należałoby zastosować zabezpieczenie w postaci kotew gruntowych. Ale w tej chwili bardzo trudno to określić - mówi Hammer.

W przypadku niewielkich osuwisk można zastosować np. szereg murów oporowych i posadowić je w różnych poziomach. Ta metoda powstrzymuje jednak osunięcie się ziemi tylko u podstawy osuwiska. Jeśli osuwisko sięga wysoko, zastosowanie murów oporowych nie jest możliwe. Ograniczone możliwości zastosowania ma także geokrata. Lepszym rozwiązaniem jest użycie gwoździ gruntowych, które dodatkowo są wzmocnione wstrzeliwanym w określone miejsce betonem tzw. torkretem.

Rafał Sikora zwraca uwagę, że temat osuwisk jest w Polsce mało poruszany, tymczasem w całym kraju osuwisk jest wiele. Lidia Razowska-Jaworek, dyrektor Górnośląskiego Oddziału Państwowego Instytutu Geologicznego przyznaje, że w ostatnim czasie na terenie Mikołowa zostało zlokalizowanych około stu osuwisk.
- Osuwisko wcale nie musi powstać na skarpie. To problem budowy geologicznej. Jeśli część ziemi i skał ma powierzchnię poślizgu, wtedy ziemia osuwa się. Sprzyja temu spadek terenu, ale może być tak, że osuwisko powstaje nawet na miarę płaskim terenie - tłumaczy Lidia Razowska-Jaworek.

Państwowy Instytut Geologiczny rozpoczął właśnie projekt Systemu Osłony Przeciwosuwiskowej, dzięki któremu samorządy otrzymają pełne dane dotyczące takich miejsc na swoim terenie. Każde osuwisko zostanie dokładnie opisane i naniesione na mapę.

Ziemia polskich rolników warta miliony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie