Wandale niszczą plac zabaw Szósty zmysł w Bielsku-Białej

Łukasz Klimaniec
Łukasz Klimaniec
Pocięty piłkochwyt boiska, uszkodzone urządzenia muzyczne, dziura zrobiona w gumowej nawierzchni tuż przy popularnym obrotowym elemencie nawierzchnia gumowa - zaledwie trzy miesiące po oddaniu do użytku plac zabaw Szósty zmysł w Bielsku-Białej został zniszczony przez chuliganów.

Integracyjny plac zabaw Szósty zmysł w Bielski-Białej, jaki znajduje się przy ul. Broniewskiego/Zielonej to obecnie najpopularniejsze miejsce zabaw w Bielsku-Białej, które przyciąga mnóstwo dzieci z ich rodzicami. Nic dziwnego, ten plac zabaw jest rewelacyjnie urządzony, dzięki czemu dzieciaki mogą spędzić tu sporo czasu na zabawie - w piaskownicy, na huśtawkach, trampolinach, tyrolce, zjeżdżalniach, ściance wspinaczkowej, małym parku linowym czy eksperymentując z dźwiękami dzięki m.in. dzwonkom i cymbałom.

Plac zabaw padł jednak ofiarą chuliganów. Pocięty piłkochwyt boiska, uszkodzone urządzenia muzyczne, dziura w gumowej nawierzchni, uszkodzone szyny budynku zaplecza parku - to wynik chuligańskich wybryków zaledwie trzy miesiące po oddaniu go do użytku.

- Wcześniejsze zniszczenie gumowej nawierzchni spowodowało konieczność wyłączenia z użytkowania popularnego i lubianego urządzenia obrotowego. To szczególnie przykre, bo przez czyjąś nieodpowiedzialność cierpią dzieci, dla których ten teren jest przeznaczony. Na terenie parku działa monitoring, dlatego zlecono przejrzenie jego zapisów w celu ustalenia sprawców zniszczeń - informują bielscy urzędnicy.

Przychodząc z małymi dziećmi na ten plac zabaw da się zauważyć także starsze dzieci, nastoletnie, które nie zawsze korzystają z urządzeń zgodnie z ich przeznaczeniem.

Rodzice maluchów zwracają uwagę m.in. na:

  • niebezpieczny sposób huśtania się nastolatków
  • przeskakiwanie przez nich ogrodzenia zwłaszcza od strony ul. Dworkowej
  • jeżdżenie po placu zabaw na rowerach między małymi dziećmi
  • wulgarny język, jakim posługują się nastolatkowie przy małych dzieciach
  • korzystanie z elementów dekowanych maluchom przez nastolatków
  • rozsypane kamienie (te spod drzew) na gumową nawierzchnię

Przedstawiciele Wydziału Gospodarki Miejskiej Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białe apelują, by reagować na wszelkie przejawy niszczenia wspólnego mienia poprzez zgłaszanie takich spraw do służb porządkowych.

Urzędnicy wskazują, że do niszczenia infrastruktury w przestrzeni miejskiej, szczególnie na placach zabaw, dochodzi niemal każdego tygodnia. Urwane kosze na śmieci, napisy wykonane sprayem na większych elementach, uszkodzone ogrodzenia, piłkochwyty i ławki - to najczęstsze zniszczenia.

Na początku czerwca ofiarą wandali padło ogrodzenie placu zabaw w parku przy ul. Zdrojowej / św. Anny. A w połowie sierpnia w strefie parkour przy ul. Bartniczej na osiedlu Karpackim pojawiły się wulgarne napisy.

Roczny koszt napraw tych urządzeń na ok. 40 miejskich terenach rekreacyjnych - placach zabaw, siłowniach zewnętrznych, boiskach, skateparkach i strefach street workout i parkour - wynosi ponad 80 tys. zł.

- Część tej kwoty mogłaby zostać przeznaczona na wymianę urządzeń zabawowych na bardziej nowoczesne, gdyby uszkodzeń spowodowanych aktami wandalizmu było mniej - wskazują bielscy urzędnicy.

Mniej plastiku na owocach i warzywach

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie