Wójtowie z młotkami

TOMASZ WOLFF
Panowie dawali z siebie wszystko, żeby wypaść jak najlepiej.  /  TOMASZ WOLFF
Panowie dawali z siebie wszystko, żeby wypaść jak najlepiej. / TOMASZ WOLFF
Gmina Łodygowice wygrała tegoroczną edycję Turnieju Gmin Powiatu Żywieckiego. Impreza, która rozpoczęła się dwa tygodnie temu w Wieprzu, swój finał miała wczoraj na stadionie sportowym w Milówce.

Gmina Łodygowice wygrała tegoroczną edycję Turnieju Gmin Powiatu Żywieckiego. Impreza, która rozpoczęła się dwa tygodnie temu w Wieprzu, swój finał miała wczoraj na stadionie sportowym w Milówce.

Udział we wczorajszej zabawie zgłosiły wszystkie żywieckie gminy, ale w walce o końcowe zwycięstwo liczyły się te, które swoich przedstawicieli miały na wszystkich czterech imprezach - w Wieprzu, Gilowicach, Pietrzykowicach i właśnie Milówce.

Z zabawą jest więc trochę jak ze słynnym Turniejem Czterech Skoczni. Wygrywa ten zawodnik, który nie dość, że startuje we wszystkich konkursach, to w każdym zajmuje odpowiednio wysokie miejsce. W tym roku w walce o najwyższe laury w Turnieju Gmin liczyło się kilka społeczności. Po zażartej walce zwyciężyły ostatecznie Łodygowice, przed Milówką i Radziechowymi-Wieprzem.

Turniej Gmin to impreza, której na próżno szukać w całej Polsce. Przez kilka tygodni o zwycięstwo walczyły zespoły, złożone z mieszkańców poszczególnych gmin. Od początku sierpnia swoje umiejętności zaprezentowało prawie tysiąc osób. Młodszych i starszych, utalentowanych muzycznie, artystycznie i sportowo. Każdy mógł wystartować w jednej z licznych konkurencji. W sobotę odbył się na przykład konkurs skakania przez logę, czyli góralską ciupagę. Przeskakiwanie przez nią wymaga niemałych umiejętności.

- Zorganizowaliśmy go z myślą o członkach zespołów folklorystycznych i taką też miał obsadę. Zabawę wygrał Andrzej Ziółkowski z Szarotek, który w ciągu godziny skoczył przez logę 72 razy. To jest wynik wart wpisu do księgi rekordów Guinnessa - mówi Mirosław Dziergas, szef promocji Starostwa Powiatowego w Żywcu, które było głównym organizatorem zabawy.

Wczoraj na stadionie w Milówce odbyły się konkurencje, które miały na celu pokazanie żywieckiego dziedzictwa. Starsze kobiety przędły wełnę, młóciły cepami zboże, a ich mężowie wbijali gwoździe rurką. Poza konkurencją wystartowali samorządowcy. Małgorzata Pępek, wójcina Ślemienia tak ochoczo wzięła się do pracy, że wbiła o kilka gwoździ więcej, niż miała zadane.

Meszki bolimuszki utrapieniem wakacji

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie