Zatrucie pokarmowe w Bielsku-Białej. Sanepid ma kolejne badania. Co było przyczyną zatrucia 30 dzieci?

JAK
Zatrucie dzieci w Bielsku-Białej. Co było przyczyną? Nadal nie wiadomo
Zatrucie dzieci w Bielsku-Białej. Co było przyczyną? Nadal nie wiadomo arc
Po prawie trzech tygodniach od tego, jak ponad 30 dzieci i dwie osoby dorosłe z czterech bielskich niepublicznych placówek oświatowych zatruły się jedzeniem, nadal nie wiadomo, co było przyczyną zatrucia pokarmowego. Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Bielsku-Białej zleciła serię badań. Ma już wyniki kolejnych testów, ale one ani o krok nie przybliżają nas do odpowiedzi, dlaczego doszło do takiej sytuacji.

Na początku września u podopiecznych czterech niepublicznych placówek oświatowych w Bielsku-Białej - dwóch przedszkoli, żłobka i klubu dziecięcego - wystąpiły objawy nieżytu jelitowo-żołądkowego takie jak wymioty, u niektórych połączone z biegunką i złym samopoczuciem. W sumie zatruło się 31 dzieci i dwie osoby dorosłe. Po kilku godzinach u chorych objawy ustąpiły, hospitalizacja nie była konieczna.

Pracownicy Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bielsku-Białej, która wyjaśnia zatrucie, przeanalizowali jadłospis z tego dnia. Okazało się, że te cztery placówki łączy jeden wspólny mianownik - producent żywności, który dostarcza do nich posiłki.
Przeprowadzone zostały badania próbek żywności pobranych z naczyń i powierzchni, gdzie była ona przygotowywana, ale także podawana dzieciom. Stacja zleciła przeprowadzenie szeregu badań laboratoryjnych.

- Wyniki badań zarówno materiału biologicznego (kału - red.) pobranego od dzieci, jak i wymazów z kuchni nie dały podstaw do tego, żeby wskazać czynnik etiologiczny (wywołujący chorobę - red.) tego zdarzenia. Konsultowaliśmy tą sprawę z Narodowym Instytutem Zdrowia Publicznego Państwowym Zakładem Higieny. Pozostaje podejrzenie etiologii zakaźnej tego zdarzenia, ale nie byliśmy w stanie rozpoznać czynnika wywołującego te dolegliwości u dzieci - powiedział dzisiaj 3 października w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim dr Jarosław Rutkiewicz, szef Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bielsku-Białej.

Dr Rutkiewicz dodał, że sytuacje, w których nie udaje się wskazać przyczyny zatrucia, zdarzają się dosyć często. Stosunkowo łatwo rozpoznać przyczynę infekcyjna, natomiast czynnika etiologicznego nie daje się uchwycić.

- Jesteśmy jeszcze przed kontrolą sprawdzającą w miejscu, w którym ta żywność była produkowana. Nadal staramy się także analizować tą sytuację pod kątem bezpieczeństwa dzieci - dodał dr Rutkiewicz.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ireneusz Zyska - skrót

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na bielskobiala.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie