Agencja towarzyska w Bielsku-Białej: w prywatnym budynku na przedmieściach pracowało od kilku do kilkunastu kobiet

Łukasz Klimaniec
Łukasz Klimaniec
Według ustaleń śledczych proceder został tak zorganizowany, aby ułatwiać oferowanie usług seksualnych kobietom, które dobrowolnie chcą zajmować się prostytucją
Według ustaleń śledczych proceder został tak zorganizowany, aby ułatwiać oferowanie usług seksualnych kobietom, które dobrowolnie chcą zajmować się prostytucją pixabay.com
Agencja towarzyska w Bielsku-Białej, jaka działała w prywatnym budynku w jednej z dzielnic miasta, została rozbita przez bielskich policjantów i śledczych z bielskiej placówki Straży Granicznej. Mundurowi rozpracowali grupę przestępczą zajmującą się sutenerstwem. W niedzielę 21 lutego wczesnym rankiem zatrzymali 44-letniego mężczyznę z powiatu cieszyńskiego, który stał na jej czele oraz pomagających mu 45-latka z Bielska-Białej i 31-letnią bielszczankę.

Na trop agencji towarzyskiej w Bielsku-Białej wpadli bielscy policjanci i pogranicznicy współpracujący w ramach zwalczania przestępczości związanej z prostytucją. Agencja towarzyska miała działać w jednej z bielskich dzielnic. Jak wynika z informacji policji, w prywatnym budynku na przedmieściach Bielska-Białej kilkuosobowa grupa przestępcza miała ułatwiać oraz czerpać korzyści majątkowe z uprawniania prostytucji przez inne osoby.

Jak informują śledczy, proceder został tak zorganizowany, aby ułatwiać kobietom, które dobrowolnie chcą zajmować się prostytucją, oferowanie usług seksualnych - z czego organizatorzy procederu czerpali korzyści finansowe.

W toku śledztwa policjanci razem ze strażnikami granicznymi wytypowali osobę, która miała stać na czele tego procederu - to 44-letni mieszkaniec powiatu cieszyńskiego, któremu pomagali 45-latek z Bielska-Białej i 31-letnia bielszczanka.

Agencja towarzyska w Bielsku-Białej: śledztwo trwało trwało od 2020 roku

Sprawa była prowadzona od ubiegłego roku pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Bielsko-Biała – Południe. Policjanci i strażnicy graniczni zbierali materiał dowodowy przeciwko sutenerom. Z ich ustaleń wynika, że agencją towarzyską w jednej z dzielnic Bielska-Białej kierował 44-latek z powiatu cieszyńskiego, a bielszczanie (45-latek i 31-latka) wykonywali przydzielone im zadania.

Według ustaleń śledczych w agencji towarzyskiej w Bielsku-Białej dobrowolnie pracowało rotacyjnie od kilku do kilkunastu kobiet. Do zatrzymania doszło w minioną niedzielę 21 lutego - wczesnym rankiem policjanci i strażnicy graniczni przy wsparciu funkcjonariuszy Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Katowicach zatrzymali całą trójkę w miejscach ich zamieszkania.

- Zatrzymani mężczyźni ani kobieta nie stawiali oporu. Podczas przeszukania w mieszkaniu 45-latka policjanci znaleźli także marihuanę - informują śledczy.

Zatrzymani po nocy spędzonej w areszcie zostali doprowadzeniu do prokuratury, gdzie usłyszeli zarzuty ułatwiania i czerpania korzyści majątkowej z uprawiania przez inne osoby prostytucji. 45-letni bielszczanin usłyszał także zarzut posiadania narkotyków.

Sąd na wniosek śledczych aresztował 44-latka na trzy miesiące. 31-letnią bielszczankę oraz 45-latka z Bielska-Białej prokurator objął policyjnym dozorem oraz poręczeniem majątkowym. Grozi kara nawet 5 lat pozbawienia wolności.

Prawa człowieka ograniczane. Pretekstem jest pandemia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie