Wielka Wyprawa Fiatów dociera do Turynu. Uczestnicy świętują 50-lecie Malucha. Zobaczcie ZDJĘCIA

Kamil Lorańczyk
Kamil Lorańczyk
Załogi są na ostatniej prostej do Turynu. 

Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Załogi są na ostatniej prostej do Turynu. Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Wielka Wyprawa Fiatów/FB
Udostępnij:
Już dziś Wielka Wyprawy Fiatów 126, która wyjechała w sobotę z Bielska-Białej, ma pojawić się w Turynie. Uczestnicy wraz z najstarszą załogą w składzie: Sobiesław Zasada/Longin Bielak w ten wyjątkowy rajd wybrali się dla uczczenia 50-lecia Małego Fiata. Z północnych Włoch do stolicy Podbeskidzia również wrócą w swoich maluchach.

Wielka przygoda w małym aucie - z Bielska-Białej do Turynu i z powrotem

Wtorek, 12 lipca, to czwarty dzień tego wyjątkowego rajdu. Uczestnicy przez te kilka dni zdążyli pokonać Fiatami 126 trasę z Bielska-Białej do włoskiego Bergamo, a jeszcze dziś powinni pojawić się w Turynie, gdzie zaplanowano spotkanie z władzami Fiata oraz klubem 126 Italiano, czyli miłośnikami Fiata 126 z północnych Włoch.

Za organizację tej wielkiej wyprawy odpowiedzialna jest grupa miłośników Fiata 126p – 126Hooligans, a rajd odbywa się dla uczczenia 50-lecia rozpoczęcia produkcji tego pojazdu we Włoszech. W liczbach wyprawa przedstawia się następująco: 12 maluchów, 32 pasjonatów Fiata 126p z województw małopolskiego i śląskiego, w tym dwóch gości specjalnych – nestorów polskich rajdów samochodowych – Sobiesław Zasada i Longin Bielak, którzy razem mają 188 lat!

Załogi docierają do Turynu... nie bez przeszkód

W sobotę, po przejechaniu 365 kilometrów maluchy dotarły do Wiednia. Nie obyło się bez przygód, była i przebita opona, i urwana obejma wydechu, i awaria łożyska sprzęgła, jednak wszystko zakończyło się szczęśliwie i cel na ten dzień został osiągnięty przez wszystkich uczestników.

W niedzielę odbył się najtrudniejszy odcinek wyprawy, mianowicie trasa przez lodowiec Grossglockner – Hochalpenstrasse, kiedy te małe auta musiały wjechać na wysokość ponad 2500 m n.p.m. Załogi wspinały się na tę wysokość przy temperaturze 3 stopni Celsjusza. Po przejechaniu 400 kilometrów wyprawa dotarła do miejscowości Oberdrauburg. Wszystkie samochody przejechały trasę bezawaryjnie - regulacji wymagał jedynie gaźnik Sobiesława Zasady.

W trzecim dniu wyprawy załogi wyruszyły z Oberdrauburg w Austrii do włoskiego Bergamo, gdzie dotarły po przejechaniu 450 km. Malownicza trasa przebiegała górskimi drogami, autostradami, a także wzdłuż jeziora Garda. Mimo pięknych widoków, uczestnikom doskwierała jednak temperatura, która niemal przez cały dzień przekraczała 30 stopni. Podróż w takich warunkach, zwłaszcza w fiacikach pozbawionych klimatyzacji z pewnością nie należała do przyjemności.

Dzisiaj Wielka Wyprawa Fiatów 126 ma dotrzeć do Turynu. A dokładnie do fabryki w Turynie, w której narodził się Fiat 126. Uczestnicy dojadą tam z Bergamo.

Wyjątkowy rajd i wyjątkowi uczestnicy

Prawdopodobnie najmłodszą załogę rajdu stanowi dwóch Bartków z Krakowa.

- Moja najdłuższa trasa maluchem do tej pory, miała miejsce rok temu, kiedy w ogóle pierwszy raz jechałem tym autem. Wtedy udało się, bez żadnego problemu, przejechać 400 kilometrów. Teraz to będzie ponad 3 tys. kilometrów. W aucie mamy tylko rzeczy niezbędne – do przebrania, umycia się, wiadomo picie, prowiant na drogę. Mam nadzieję, że za tydzień zobaczymy się w tym samym składzie przy Ratuszu w Bielsku-Białej – mówił przed wyjazdem jeden z Bartków.

Bielsko-Białą w rajdzie reprezentuje załoga Artur Pocian i jego żona Natalia, którzy jadą polskim Fiatem 126p z 1975 roku. Natomiast najstarszy z samochodów w tej wyprawie pochodzi z roku 1972.

- Te wszystkie pojazdy to są auta kolekcjonerskie, nieużywane na co dzień. Przygotowanie ich pod względem technicznym wymagało sporych wysiłków - powiedział Marcin Małysz, organizator wyprawy.

Grupa 126Hooligans powstała w 2016 roku i skupia kolekcjonerów maluchów z województw małopolskiego i śląskiego, którzy posiadają w swojej kolekcji 70 Fiatów 126.

W 50-letniej historii wyprodukowano ponad 4,6 miniona maluchów, z czego 3,3 miliona w polskich zakładach w Bielsku-Białej i w Tychach. Ostatni Fiat 126 zjechał z taśmy produkcyjnej tyskiej fabryki 22 września 2000 roku.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Iran oskarża francuskie służby o organizowanie protestów

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie