Zima nie odpuszcza i daje się wszystkim we znaki

Wanda Then
Radość z zimy i śniegu mają tylko dzieci i narciarze, którzy chętnie wyruszają na górskie bielskie stoki
Radość z zimy i śniegu mają tylko dzieci i narciarze, którzy chętnie wyruszają na górskie bielskie stoki fot. arc
Do walki ze śniegiem jest w Bielsku do dyspozycji 17 nowoczesnych pługo-posypywarek, 26 ciągników. W mieście rozstawionych jest 85 skrzyń z piaskiem i solą. Odśnieżyć trzeba 573 km dróg. Przy intensywnych opadach dodatkowo około 100-120 osób odśnieża place i ulice ręcznie. Do tej pory z 5,5 mln zł przeznaczonych na zimowe utrzymanie dróg wydano 2 mln zł.

Przy takiej aurze najchętniej w ogóle nie wychodziłoby się z domu, ale do pracy, szkoły trzeba jakoś dojść czy dojechać. Jak zapewniają kierowcy, z odśnieżaniem dróg w Bielsku-Białej nie jest źle, choć interwencji nie brakuje.

- Na szczęście ominęły nas na razie obfite opady śniegu. Drogi zostały odśnieżone i takie są, kucia wymagają tylko łaty lodu. Nie ma natomiast dużych kosztów związanych z usuwaniem śniegu. Krocie będzie natomiast kosztowało w tym roku mieszkańców ogrzewanie. Utrzymanie dróg nie sprawia problemu. Są suche, wymrożone, na większości z nich nie ma kłopotów z jazdą. Problemy pojawią się na wiosnę kiedy głębokie przemarzania asfaltu spowodują duże ubytki i duże koszty. Poniesie je MZD, ale to również gmina - mówi Adam Grzywacz, naczelnik Wydziału Gospodarki Miejskiej UM w Bielsku-Białej.

Zima jest zimą. Nie pierwszą i nie ostatnią. Trudno powiedzieć jakie jeszcze będą opady śniegu i temperatury. Najkosztowniejsze utrzymanie dróg jest wówczas, gdy cały czas dosypuje śniegu i przez wiele dni trzeba je nieustannie odśnieżać. Tak było w ubiegłym roku. Teraz na szczęście jest lepiej.

Nie znaczy to jednak, że nie ma kosztów. Samej soli poszło w Bielsku już 3 tys. ton, podczas gdy śniegu wywieziono z centrum tylko 800 ton. Dla porównania w ubiegłych latach wywożono go około 4000 ton. Jeszcze wprawdzie daleko do końca zimy, ale na razie opady były umiarkowane.

Pieniądze na utrzymanie zimowe są zapisane w budżecie. Miasto ma na to 5,5 mln zł. Wydano z tego 2 mln zł. Ciągle jest zapas. Nawet przy bardzo ciężkiej zimie nie zdarzyło się nigdy, by środków na odśnieżanie zabrakło. Również w ubiegłym roku, gdy śniegu spadła rekordowa ilość. Jeśli skończą się środki z zaplanowanego budżetu, trzeba będzie dołożyć, bo nie wiadomo czy zima będzie kosztowała 4 czy 8 mln zł.

Wszystkie drogi należące do miasta odśnieżają jego służby. Do tego drogi wychodzące z osiedli, które utrzymywane są na czarno. Drogi wewnątrz osiedli, szczególnie w peryferyjnych dzielnicach, są utrzymywane na biało. Na podjazdach i skrzyżowaniach są przez służby miejskie posypywane piaskiem i solą. Właśnie w tych miejscach pojawiają się problemy. Drogi wyślizgały się do lodu i trzeba je posypywać systematycznie. Wewnątrz osiedli mieszkaniowych za odśnieżanie dróg odpowiedzialne są spółdzielnie.

Jeśli chodzi o chodniki, zgodnie z ustawą, ośnieżać je muszą właściciele posesji, do których przylegają. Niezależnie od tego czy teren, na którym są usytuowane, należy do nich czy do gminy. Ludzie buntują się przeciwko temu, ale to przepis sejmowy, który obowiązuje w całej Polsce. Straż Miejska może karać za nieodśnieżony chodnik. Kara może wynieść 100 zł. Jest dużo takich przypadków. Tylko jeśli przy chodniku nie ma żadnej posesji, za jego utrzymanie odpowiada miasto.

Odśnieżaniem i usuwaniem lodu zajmują się całą zimę bezrobotni podopieczni MOPS. Pracuje ich ponad 60, nie tylko w centrum. Obowiązkiem właściciela nieruchomości jest również usuwanie sopli. Tu także interweniują strażnicy miejscy lub policja. - Za zwisające nad chodnikiem sople lub czapy śnieżne zsuwające się z dachu możemy dać mandat do 500 zł - mówi podkomisarz Elwira Jurasz, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej. - Ocena zagrożenia spowodowanego zaleganiem śniegu na dachu należy do nadzoru budowlanego.

Zimowym utrzymaniem dróg zajmuje się w Bielsku spółka gminna. Umowy podpisano z ZOM Sita. Drogi odśnieżane są według ustalonej kolejności. Najpierw wszystkie drogi krajowe: ulice Żywiecka, Krakowska, Warszawska, Partyzantów, Bystrzańska. Potem drogi, którymi jeżdżą autobusy, również główne drogi osiedlowe. Interwencje są zazwyczaj od użytkowników bocznych dróg, gdzie służby docierają w dalszej kolejności. Najważniejsze są jednak trasy przelotowe.

Przy intensywnych opadach śniegu trzeba nawet 8 godzin, by miasto udrożnić. Zdarzało się, że przy bardzo śnieżnych zimach 10-12 dni trwała akcja, która pozwoliła na swobodny dojazd do peryferyjnych dzielnic. W tym roku na razie nie było takich problemów.

Do walki ze śniegiem jest w Bielsku do dyspozycji 17 nowoczesnych pługo-posypywarek i 26 ciągników. W mieście rozstawionych jest 85 skrzyń z piaskiem i solą. Odśnieżyć trzeba 573 kilometry dróg. Przy intensywnych opadach dodatkowo około 100-120 osób odśnieża place i ulice ręcznie.

MImo to nie brakuje skarg i interwencji mieszkańców, którzy nie są zadowoleni ze skuteczności służb miejskich, zajmujących się zimowym utrzymaniem.

- Jezdnia na ulicy Batorego jest bardzo śliska. Lód, który znajduje się pod warstwą śniegu sprawia, że przy skręcaniu bądź też hamowaniu można wpaść w poślizg - mówi pan Adrian, mieszkaniec dzielnicy.

Podobnie jest na innych bocznych ulicach w centrum miasta: Młyńskiej, Batorego, Łukasiewicza, Czajkowskiego.

Bielszczanie niezadowoleni są również z innego powodu.

- To, że w mieście istnieje kolejność odśnieżanie jest dla mnie karygodne. Co to ma w ogóle znaczyć? Czy w Bielsku-Białej istnieje podział na lepszych i gorszych? - pyta oburzony Krzysztof Kulik.

Istnieje i nie ma na to sposobu. W żadnym mieście nie ma wystarczającej ilości sprzętu i ludzi, by można było walczyć ze śniegiem we wszystkich miejscach równocześnie. Wie o tym również pan Krzysztof.

- Nie mam zamiaru czekać aż mnie zasypie. Trzymam się tego, że jeśli potrafię liczyć, to liczę na siebie - zapewnia i sam chwyta za łopatę, gdy pojawiają się opady śniegu.

Ważne telefony

- 997, 112, 033 812-12-50 Komenda Miejska Policji w Bielsku-Białej ul. Rychlińskiego 17

- 998, 033 812 22 33 Komenda Miejska Straży Pożarnej w Bielsku-Białej, ul. Leszczyńska 43

- 033 813 68 67 (do 9) Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego w Bielsku-Białej ul. Piastowska 40

- 033 822 81 14 Straż Miejska w Bielsku-Białej, ul. Kołłątaja 10

- 991, 033 497 30 15 Pogotowie elektryczno-energetyczne

- 994 Pogotowie wodno-kanalizacyjne 99

Zima niesie też inne niebezpieczeństwa niż śliskie drogi czy awarie sieci. Mrozy zagrażają najbardziej tym, którzy nie mają dachu nad głową.

- 033 498 74 17

Noclegownia w Bielsku-Białej, ul. Krakowska 2a

- 033 814 62 21

Podbeskidzki Ośrodek Interwencji Kryzysowej w Bielsku-Białej, ul. Piękna 2a

- 033 499 56 50, 033 499 56 52

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Bielsku-Białej, ul. Karola Miarki 11

- 0 800 100 022

Śląski Urząd Wojewódzki w Katowicach uruchomił z dniem 1 listopada ubiegłego roku bezpłatną infolinię dla bezdomnych z całego województwa. Infolinia funkcjonuje przez całą dobę, siedem dni w tygodniu. Każdy bezdomny, który potrzebuje schronienia w czasie mrozów, może zadzwonić pod ten numer i uzyskać informacje o najbliższej placówce oferującej ciepłe schronienie.

Efekt pandemii widoczny na rynku moto

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie