Źle się jeździ i chodzi

Wanda Then
Usytuowana w samy środku miasta ul. Mickiewicza jest zupełnie zapomniana przez służby miejskie
Usytuowana w samy środku miasta ul. Mickiewicza jest zupełnie zapomniana przez służby miejskie fot. Wanda Then
Śnieg, lód i ukryte pod tym wszystkim dziury to udręka nie tylko zmotoryzowanych. Na problemy z poruszaniem się narzekają w Bielsku zimą również piesi

Tegoroczna zima nieźle daje w kość. Psioczą kierowcy na koleiny i dziury na drogach oraz źle odśnieżone parkingi w mieście. Białej gorączki dostają też przechodnie, którzy w ślimaczym tempie pokonują zasypane i pokryte lodem chodniki, aby nie zaliczyć upadku. Nie jest łatwo. Jeśli wierzyć prognozom pogody, to zima ma trzymać do końca marca. Nie ma wyjścia, wszyscy muszą uzbroić się w anielską cierpliwość.

Tyle tylko, że problem nie skończy się wiosną. Szczególnie dla kierowców, bo spod zlodowaciałej warstwy wraz z odwilżą zaczną wychodzić dziury. Już dziś czuć je pod kołami. Szczególnie na bocznych ulicach. Na przykład jazda ulicą Sikornik to istny tor przeszkód. Tak samo jest na części ulicy Karpackiej czy Kolistej. Istny slalom trzeba uprawiać jadąc ruchliwymi ulicami: Cieszyńską w rejonie Hulanki, Grunwaldzką, Konopnickiej, sporo dziur pojawiło się na Piastowskiej i Partyzantów. Na mniej ruchliwych przecznicach także nie jest lepiej, nie tylko w centrum, ale także w osiedlach Beskidzkim, Karpackim, Złote Łany, Kopernika oraz w dzielnicach na obrzeżach miasta Lipniku, Hałcnowie czy Mikuszowicach.

Kierowcy klną na czym świat stoi jadąc przez Bystrą drogą na Szczyrk, wyjeżdżając ul. Krakowską w kierunku Kęt i An-drychowa czy kierując się na Wilamowice bielską ulicą Hałcnowską. Dziurawa jak ser szwajcarski jest ul. Żywiecka prowadząca do Żywca.

Jeszcze gorzej jest z parkowaniem, bo nawet parkingi nie wszędzie są odśnieżone. Postawienie samochodu w centrum Bielska-Białej graniczy zimą z cudem, bo wysokie pryzmy śniegu uniemożliwiają wjechanie na krawężniki. Tak jest m.in. przy ulicach Mickiewicza, Krasińskiego, Słowackiego, Barlickiego, 1 Maja czy w rejonie bielskiego Zamku.

Kierowcy, którzy uszkodzili sobie oponę, felgę lub zawieszenie na dziurawych drogach miejskich, mogą żądać od miasta odszkodowania. Miasto na takie wypadki jest ubezpieczone. W tej sprawie poszkodowany kierowca powinien zgłosić się do Urzędu Miasta. Musi jednak udowodnić (zdjęcia lub świadkowie), że uszkodzenie jego auta powstało wskutek złej nawierzchni, a nie na przykład ze względu na wiek samochodu czy jego stan techniczny.

Na razie jednak problemy są inne. Jak przejechać czy przebrnąć przez zaśnieżone ulice i chodniki. Największy koszmar przeżywają kierowcy na obrzeżach miasta, głównie na wzniesieniach. Kilka dni temu kierowcy ciężarówki wyjechanie z jednej uliczki w drugą zajęło blisko 3 godziny. Usiłował wjechać ulicą Rafową do ulicy Okrętowej w Starym Bielsku. Dojechał jedynie do ulicy Jedwabniczej po czym zsunął się ponad 50 metrów do tyłu. Na całkowicie oblodzonej drodze stanął w poprzek. Kierowca przez dwie następne godziny bezskutecznie prosił o pomoc, dzwoniąc na policję, która przekazała sprawę dalej, do Sity. Straż pożarna, która przybyła na miejsce również niewiele zdziałała. Po trzech godzinach przyjechał wreszcie ciągnik wezwany przez dyżurnego Sity.

Dziwi też sytuacja z jaką borykają się mieszkańcy bloków przy ul. Armii Krajowej. Płacą za parking, na który nie mogą wjechać. Droga dojazdowa jest bowiem zakopana w śniegu. Odśnieżarka co prawda pojawia się każdego dnia na głównej ulicy, ale na parking nie wjeżdża, choć to droga miejska.

Jak dochodzić odszkodowań

Wezwij policjantów. Sporządzą protokół. Jeśli masz możliwość, zrób zdjęcia. Znajdź właściciela drogi.

1. Za autostrady, drogi ekspresowe i krajowe (z wyjątkiem odcinków, które przebiegają przez miasta na prawach powiatu), odpowiada: katowicki oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

2. Drogi wojewódzkie - również z wyjątkiem odcinków miejskich - podlegają:

Zarządowi Dróg Wojewódzkich z siedzibą w Katowicach.

3. Za lokalne ulice najczęściej odpowiadają gminy, a zatem poniesioną na nich szkodę należy zgłosić we właściwym wydziale urzędu gminy. Pod opieką miast na prawach powiatu pozostają przebiegające przez ich teren drogi krajowe i wojewódzkie.

Wniosek o odszkodowanie

należy dostarczyć do firmy ubezpieczającej w zakresie OC zarządcę drogi (kto nim jest wskaże zarządca). Ubezpieczyciel wyśle rzeczoznawcę, który określi rozmiar szkody.

Efekt pandemii widoczny na rynku moto

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie