Śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego wrócił w Beskidy

JAK
arc
Udostępnij:
Ratownik 4, czyli śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, wrócił do bazy w Kaniowie koło Bielska-Białej. We wtorek został oddelegowany do Krakowa, co wzbudziło niepokój mieszkańców, że na pomoc helikoptera trzeba będzie czekać dłużej. Na szczęście, jego nieobecność w regionie nie trwała długo.

We wtorek informowaliśmy, że śmigłowiec LPR Ratownik 4, który udzielał pomocy poszkodowanym na terenie województwa śląskiego, został przeniesiony do bazy w Krakowie-Balicach. Oznaczało to, że pomoc nie będzie nadlatywała do nas przez pewien czas z Kaniowa, tak jak to było dotychczas, ale z ościennych województw.

- Tamtejszy śmigłowiec miał usterkę, co skutkowało usunięciem go z operacji. Podjęliśmy tę decyzję, bo jest tam baza całodobowa - wyjaśniała Justyna Sochacka, rzecznik prasowy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Decyzja wydawała się nieco zaskakująca, bo województwo śląskie liczy ponad 4 miliony mieszkańców, a - niestety - poważne wypadki zdarzają się prawie codziennie. Im szybciej służby ratunkowe przyjadą na miejsce, tym większa szansa na ratowanie ludzkiego życia i zdrowia. Przeniesienie Ratownika 4 do Krakowa nie oznaczało, iż województwo śląskie zostaje całkowicie odcięte od pomocy LPR-u. Rejon województwa śląskiego został zabezpieczony śmigłowcami z Krakowa oraz Opola.

Jak się okazało, w środę Ratownik 4 wrócił do bazy w Kaniowie. Informację potwierdziła Justyna Sochacka.

Przypomnijmy, że w połowie maja uchwałę w sprawie utworzenia na terenie Parku Lotniczego w Kaniowie stałej bazy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego podjęli radni powiatu bielskiego (śmigłowiec LPR będzie korzystał z kaniow-skiego lotniska do końca roku, do momentu zakończenia budowy nowej bazy na lotnisku Muchowiec w Katowicach). Dokument przyjęty przez bielskich samorządowców trafił do ministra zdrowia i wojewody śląskiego.

O potrzebie stałego, a nie tylko sezonowego stacjonowania śmigłowca LPR w Beskidach nikogo nie trzeba przekonywać. Rozwijająca się stale infrastruktura ośrodków narciarskich oferująca atrakcje zimą (narty), jak i latem (górskie wędrówki i coraz popularniejsze górskie ścieżki rowerowe) przyciągają na południe województwa śląskiego tysiące turystów. A to powoduje gwałtowny wzrost ilości zdarzeń, do których wzywane jest LPR.

W uzasadnieniu uchwały można przeczytać, że tymczasowa zmiana stacjonowania spowodowała skrócenie czasu dotarcia śmigłowca do Bielska-Białej do 6 minut, a w teren górski do 5-10 minut. To bardzo ważne dla potencjalnych poszkodowanych zwłaszcza, że Szczyrk znowu stał się najbardziej obleganym miejscem przez narciarzy, a powstałe ostatnio górskie trasy rowerowe przyciągają coraz więcej gości także latem.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Świat bez broni jądrowej. Apel w 77. rocznicę ataku na Nagasaki

Materiał oryginalny: Śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego wrócił w Beskidy - Bielsko-Biała Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie