Kremacje zwłok w Bielsku-Białej. Spopielarnia już na ukończeniu, będzie pierwsza w mieście

JAK
Piec krematoryjny fot. Paweł Sowa/Wydział Prasowy UMBB
Kończą się prace instalacyjne przy piecu krematoryjnym na bielskim cmentarzu komunalnym przy ul. Karpackiej. Pierwsza w mieście spopielarnia zwłok powstała przy mieszczącej się tam kaplicy. Potrzeby są ogromne, bo już teraz połowa pogrzebów na bielskim cmentarzu to pochówki urnowe. Pierwsze kremacje przy ul. Karpackiej odbędą się jeszcze w tym roku.

Instalowanie pieca, remont pomieszczeń

Jak informuje Emilia Klejmont z Wydziału Prasowego Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej, inwestorem jest spółka Zieleń Miejska, która wzięła w leasing piec krematoryjny brytyjskiej firmy i wyremontowała nieużytkowane do tej pory pomieszczenia przy cmentarnej kaplicy. Obecnie piec jest instalowany, końca dobiega też remont pomieszczeń.

- Położyliśmy nowe płytki, oświetlenie, odbyło się malowanie ścian – pomieszczenia te były do tej pory pomieszczeniami technicznymi i trzeba było je dostosować. Konieczne było też wykonanie nowych fundamentów i wzmocnienie filarów stalowymi elementami. Piec waży bowiem prawie 15 ton i stare fundamenty by go po prostu nie utrzymały – mówi prezes Zieleni Miejskiej Aleksander Adamiec.

Czytaj także

Emilia Klejmont wyjaśniła, że spopielarnia przy ul. Karpackiej jest pierwszą w mieście. Na razie bielskie firmy pogrzebowe korzystają z takich instalacji m.in. w Jasienicy, Żorach, a nawet czeskiej Ostrawie.

Leasing pieca i dostosowanie pomieszczeń oraz instalacji gazowej pochłonie 1,5 mln zł. Piec będzie zasilany gazem magazynowanym w specjalnym zbiorniku obok kaplicy.

Urna zajmuje mniej miejsca, ekologiczne kremowanie zwłok

Prezes Zieleni Miejskiej podkreślił, że spółka była bardzo zdeterminowana, żeby otworzyć spopielarnię, gdyż ponad połowa pochówków na cmentarzu komunalnym to od kilku lat pochówki urnowe. Przyczyniają się do oszczędności miejsca i ochrony środowiska.

– Urna zajmuje zdecydowanie mniej terenu, a kremacja jest w tej chwili najbardziej ekologicznym rozwiązaniem – tłumaczy dyrektor Adamiec. Dodaje, że mimo iż cmentarz na ul. Karpackiej jest największym w mieście, to za trzy lata może być problem z miejscem na pochówki. - Mamy nadzieję, że dzięki spopielarni tak się nie stanie – dodaje prezes, zapewniając, że instalacja nie będzie w żaden sposób uciążliwa dla okolicznych mieszkańców.

- Do końca roku powinny zakończy się wszystkie próby techniczne, sprawy formalne i szkolenia pracowników, którzy będą pracować w spopielarni. Wtedy instalacja będzie mogła zacząć formalnie funkcjonować - podkreśliła Emilia Klejmont.

Czy czeka nas jednak lockdown? Te miasta w Śląskiem kwalifik...

Poseł PiS rzecznikiem praw obywatelskich?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie